Patrioty od Niemiec? Wiceminister Obrony Narodowej: Piłeczka jest po ich stronie. Czekamy na ruch

Strona ukraińska jest w stanie przyjąć Patrioty, zresztą zostało to… Proszę mieć świadomość, że dzisiaj na Ukrainie są bardzo nowoczesne, bardzo skomplikowane systemy obrony, systemy rakietowe, które Ukraińcy wykorzystują i jestem przekonany, że to jest bardzo krótki czas kiedy strona ukraińska jest w stanie przysposobić ten sprzęt i przeszkolić bardzo szybko przez stronę amerykańską, czy też nawet niemiecką, operatorów baterii rakiet Patriot – powiedział dziś wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz.

Wojciech Skurkiewicz
Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

To mądra inicjatywa Polski, czekamy na decyzję Niemiec - oświadczył w niedzielę doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak, odnosząc się do propozycji polskiego rządu, by wyrzutnie Patriot umieścić na zachodniej Ukrainie przy granicy z Polską.

Wiceszef MON podał dziś, że systemy Patriot już są w Polsce, a na początku roku będą strzec polskiej ziemi.

Program Wisła, który wchodzi na wyposażenie polskiego wojska, baterie rakiet Patriot, to jest z jednej strony to uzbrojenie, ale z drugiej strony jest to system zarządzania polem walki, który jest jednym z najnowocześniejszych na świecie i który jest wdrażany dziś razem z Patriotami do polskiej armii. Po drugie jest to najnowsza generacja baterii rakiet Patriot, te które wchodzą na wyposażenie polskiego wojska. Więc dzisiaj te wszystkie składowe powodują, iż te przygotowania ze strony polskiego wojska, również Ministerstwa Obrony Narodowej, odpowiednio dłużej trwają. Ale pragnę uspokoić i zapewnić, baterie rakiet Patriot już są w Polsce, na początku przyszłego roku wejdą wprost na wyposażenie polskiego wojska i będą strzec polskiej ziemi

– powiedział.

Mówiąc o patriotach od Niemiec ocenił, ze piłeczka jest po ich stronie.

Proszę mieć świadomość, że każda pomoc przyjmowana jest w sposób otwarty i to jest pod warunkiem, że ona jest realna, czy to poprzez polski hub na Ukrainie czy poprzez wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Tutaj to nie ulega żadnej dyskusji, tylko też żeby nie było tak, i tego się najbardziej obawiamy, zresztą to podchwyciły media niemieckie, że ta propozycja jest bardzo mocno podszyta działaniami PR-owymi – mówił w „Sednie Sprawy” Radia Plus.

– Proszę mieć świadomość, że w Ramstein zostały podjęte pewne zobowiązania i też zobowiązania strony niemieckiej, i miały być przekazane jako uzupełnienie stanu czołgów stronie polskiej Leopardy. Wiemy jak to się zakończyło. Ja zawsze powtarzam i wielokrotnie w wywiadach, w rozmowach, że po czynach ich poznamy. To dziś po stronie niemieckiej jest ta piłeczka i czekamy na ruch strony niemieckiej – zaznaczył.

Powiedział, że strona ukraińska jest w stanie przyjąć Patrioty.

„Proszę mieć świadomość, że dzisiaj na Ukrainie są bardzo nowoczesne, bardzo skomplikowane systemy obrony, systemy rakietowe, które Ukraińcy wykorzystują i jestem przekonany, że to jest bardzo krótki czas kiedy strona ukraińska jest w stanie przysposobić ten sprzęt i przeszkolić bardzo szybko przez stronę amerykańską, czy też nawet niemiecką, operatorów baterii rakiet Patriot. Nie jestem ekspertem, który mógłby wyznaczać daty dzienne, ale jestem przekonany, że to jest kwestia do dwóch miesięcy”

– dodał Skurkiewicz.


20 listopada minister obrony Niemiec Christine Lambrecht (SPD) zaproponowała wsparcie dla Polski obejmujące systemy obrony przeciwlotniczej Patriot i myśliwce Eurofighter, które strzegłyby polskiej przestrzeni powietrznej.

W środę wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował, że zwrócił się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane Ukrainie. Jak uzasadniał, "to pozwoli uchronić Ukrainę przed kolejnymi ofiarami i blackoutem i zwiększy bezpieczeństwo naszej wschodniej granicy".

W czwartek niemiecka minister obrony stwierdziła, że "te Patrioty są częścią zintegrowanej obrony powietrznej NATO, co oznacza, że mają zostać rozmieszczone na terytorium NATO". Dodała, że jakiekolwiek użycie ich poza terytorium NATO wymagałoby wcześniejszych rozmów z NATO i sojusznikami.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podkreślił, że decyzja w tej sprawie leży w gestii państw. W wywiadzie dla CNN zaznaczył, że systemy obrony powietrznej, takie jak Patriot, potrzebne są i w Polsce, i na Ukrainie.

 



Źródło: niezalezna.pl, 300polityka.pl

 

#polityka

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo