Antoni Macierewicz o propozycji Niemiec: Wydaje się, że była to gra polityczna

Bez możliwości działania na obszarze Ukrainy nie obroni się terytorium Rzeczypospolitej –powiedział w rozmowie z Katarzyną Gójską w radiowej Jedynce poseł PiS Antoni Macierewicz pytany o niemieckie systemy obrony Patriot. – Stanowisko niemieckie jest jednoznaczne: na pewno Niemcy nie zgodziłyby się atakować strony rosyjskiej – dodał.

Antoni Macierewicz
Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Po śmierci dwóch mężczyzn w Przewodowie niemiecka minister obrony Christine Lambrecht zaproponowała rozmieszczenie na terytorium Polski należących do Bundeswehry systemów Patriot.

Mariusz Błaszczak przystał na ofertę RFN, ale zaproponował, aby sprzęt został ustawiony na terenie Ukrainy, tak "aby chronił zarówno Ukrainę, jak i wschodnią granicę Polski". Na stanowisko Polski odpowiedziała minister obrony Niemiec Christine Lambrecht, która stwierdziła, że takie zastosowanie wymaga konsultacji z innymi sojusznikami NATO. Zaprzeczył temu szef Sojuszu Jens Stoltenberg, który przekazał, że w tej sprawie decyzja zależy od rządów.

W sprawie wypowiedział się dziś poseł Prawa i Sprawiedliwości Antoni Macierewicz. Jak były szef MON ocenia propozycje o przekazaniu Patriotów z Niemiec do Polski?

Po kilku dniach dyskusji i w tej sprawę i także po zachowaniu się Niemiec nie ma jasności, czy była to rzeczywista, czy propagandowa propozycja. Warto zwrócić uwagę na to, że sami Niemcy, zwłaszcza gazety, wątpią, by była to prawdziwa propozycja. Raczej traktują to jako rodzaj propagandy, dlatego bo wskazują, że cała sprawa nie była przez panią minister uzgodniona z wojskiem. A więc trudno sobie przecież wyobrazić, by rzeczywista propozycja była złożona bez uzgodnienia i przygotowania całej infrastruktury, logistyki, uzgodnienia z żołnierzami - zwłaszcza ze sztabem generalnym, z dowódcami. Wydaje się, że była to gra polityczna

– ocenił Antoni Macierewicz.

W Polsce opozycja bardzo mocno krytykuje rząd, że nie zgodził się na współpracę z Niemcami w zakresie systemu obrony Patriot i w związku z tym Polska nie ma dostatecznego zabezpieczenia oraz, że rząd naraża bezpieczeństwo Polski.

Wydaje się, że takie działanie było celem tej operacji: próba zaatakowania naszego rządu, Polski, dania opozycji - formacji proniemieckiej - pewnego narzędzia ataku na rząd

– powiedział poseł PiS.

"Gdyby to była rzeczywista propozycja, no to trudno sobie wyobrazić żeby pani minister posługiwała się fałszywymi argumentami. Tłumaczenie, że nie można tego tych baterii postawić na terenie Ukrainy, dlatego bo nie zgadza się w tej sprawie NATO jest, jak wiadomo, fałszem ,jest nieprawdą. Stwierdził to Jens Stoltenberg jednoznacznie. Tymczasem pani minister posługiwała się takim argumentem. Widać więc, że tutaj mieliśmy do czynienia z nieprawdą" – mówił.

Jeżeli poważnie Niemcy podchodzą do propozycji przekazania Patriotów, to oczekujemy na wyrażenie zgody, by mogły one bronić Ukrainy i całej wschodniej flanki NATO. Propozycja ministra Mariusza Błaszczaka jest bardzo merytoryczna i strategicznie słuszna

– podkreślił.

Redaktor zwróciła uwagę, że trudno nie odnieść wrażenia, że część rządu w Berlinie w pewnym sensie bawi się bezpieczeństwem wschodniej flanki NATO.

„Mieliśmy już takie sytuacje, w której Berlin mówił, że nie może dostarczyć Ukrainie jakiejś pomocy, bo zabrania mu tego Pakt Północnoatlantycki. Okazywało się, że nikt nikogo nie powstrzymuje, można pomagać Ukrainie. Dzisiaj też mamy do czynienia z taką sytuacją. Dodatkowo mamy też taką próbę zdezorientowania polskiej opinii publicznej, co jest prawdziwym zabezpieczeniem naszej przestrzeni powietrznej, co nie jest” – mówiła Katarzyna Gójska, pytając ministra, jak patrzy na zagrywki polityczne, które odbywają się z wykorzystaniem dramatycznej sytuacji, którą mamy za naszą wschodnią granicą.

Warto przecież wskazać na przykład nie tylko już na kwestię czołgów, które miały być dostarczone do Polski, ale także na kwestie armatohaubic, które miały być dostarczone do Ukrainy, a okazały się zupełnie niezdolne do jakiegokolwiek działania i trzeba było je przesłać do Litwy do naprawy. Mam wrażenie, że była to gra polityczna, ale nie chciałbym tego rozstrzygać zupełnie. Jeżeli poważnie Niemcy do tego podchodzą, to oczekujemy na to, że wyrażą zgodę, by bronić Ukrainy

– powiedział Antoni Macierewicz.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Polska

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo