"Woda na młyn rosyjskiej propagandy". Polityk Nowej Lewicy o wpisie Radosława Sikorskiego

- Wpisy tego typu, one są wodą na młyn rosyjskiej propagandy. Nie mam co do tego żadnej wątpliwości. Pan minister doskonale wie, jest dyplomatą. Coś się musiało stać. Stało się, niestety tego już się nie odwróci - tak o wpisie Radosława Sikorskiego mówił w programie "Jedziemy" Dariusz Wieczorek, poseł Nowej Lewicy.

Tomasz Hamrat

"Sabotaż, który prawdopodobnie miał miejsce, ujawnił skalę zaniedbań polskiego państwa, jeżeli chodzi o ochronę infrastruktury krytycznej. PiS miał 7 lat na to, aby wzmocnić ten bardzo istotny rodzaj zarządzania kryzysowego i nic w tej sprawie nie zrobił"

- to słowa Pawła Zalewskiego, posła Polski 2050. Polityk odniósł się w ten sposób do ataku na... Nord Stream. Z jego wypowiedzi można wywnioskować, że za sabotaż odpowiada PiS. O tę wypowiedź pytał w programie "Jedziemy" Michał Rachoń Dariusza Wieczorka, posła Nowej Lewicy.

"Wolałbym pomówić o tym, że nie mamy gdzie węgla kupić, jak się przygotowujemy do zimy, jakie będą ceny prądu niż dyskutować o kompletnie bezsensownym wpisie i o wypowiedziach takich jak, że nie dopilnowaliśmy Nord Streamu. Nie wiem, jaki był podtekst tej wypowiedzi. Być może to asumpt do tego, co się dzieje na Morzu Bałtyckim i jak kraje sąsiadujące z Morzem, mające linię brzegową w swoich granicach, współpracują ze sobą, by Morze chronić. To nie są tylko rurociągi. To jest wrażliwa infrastruktura. Warto o tym podyskutować"

- odparł polityk. 

Z kolei pytany o twitterowy post Radosława Sikorskiego, ocenił, że "wpisy tego typu, one są wodą na młyn rosyjskiej propagandy".

"Nie mam co do tego żadnej wątpliwości. Pan minister doskonale wie, jest dyplomatą. Coś się musiało stać. Stało się, niestety tego już się nie odwróci"

- oświadczył. 

Wieczorek powiedział także, że "Europa i świat musi wyciągnąć wnioski z tego, że popełniliśmy wielki błąd w 2014  roku pozwalając Putinowi na zajęcie Krymu. To są błędy, które już się zdarzyły".

Pytany, "co to znaczy wszyscy", powiedział: "Cała Europa, cały świat popełnił ten błąd. Gdybyśmy zareagowali wtedy tak jak teraz, gdyby ten sprzęt ze strony Ameryki pojawił się na Ukrainie, może nie doszłoby do takiej eskalacji w tej wojnie".

Prowadzący przypomniał, że Radosław Sikorski w 2014 roku był obecny na Majdanie na Ukrainie i mówił: "Podpiszcie, bo wszyscy zginiecie", z kolei Jarosław Kaczyński, który również pojawił się na miejscu, przekonywał, by porozumień z reżimem Janukowycza nie podpisywać.  

"I wygłosił słowa, które okazały się zgodne ze stanem faktycznym"

- przyznał polityk Nowej Lewicy.



 

 



Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

 

Mateusz Mol
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo