Komisja Europejska ma zarzuty względem Polski. Chodzi o plany ochrony powietrza oraz o rynek leków

Komisja Europejska wszczęła dzisiaj drugi etap procedury naruszeniowej przeciw Polsce w dwóch sprawach. Chodzi o plany ochrony powietrza oraz o import równoległy leków. W pierwszym przypadku KE zarzuca Polsce, że osoby fizyczne i organizacje nie mogą w naszym kraju swobodnie zaskarżać braku planów ochrony powietrza (lub jakości tych planów). Jeśli chodzi o drugą sprawę, w Polsce wydawanie pozwoleń na import równoległy na generyczny produkt leczniczy jest zabronione, co według Komisji jest nieuzasadnione. Polska ma dwa miesiące na rozwianie obaw KE w tych sprawach.

zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Problematyczne powietrze

Pełne wdrożenie dyrektywy w sprawie jakości powietrza jest kluczem do skutecznej ochrony zdrowia ludzkiego i ochrony środowiska naturalnego. W przypadku przekroczenia wartości dopuszczalnych określonych w prawodawstwie UE dyrektywa wymaga od państw członkowskich przyjęcia planów ochrony powietrza i określenia odpowiednich środków, aby okresy przekroczenia (tych norm) były jak najkrótsze. Polska nie zapewniła organizacjom ekologicznym lub osobom fizycznym lub prawnym możliwości wniesienia powództwa do sądów krajowych przeciwko brakowi lub niewystarczającym planom ochrony powietrza

- uważa KE.

Komisja wszczęła postepowanie przeciwko Polsce w tej sprawie w maju 2020 r.

Organizacjom ekologicznym oraz osobom fizycznym lub prawnym w Polsce nadal nie wolno kwestionować treści planu ochrony powietrza ani wymagać od władz publicznych opracowania planów ochrony powietrza, zgodnie z wymogami dyrektywy

- czytamy w komunikacie Komisji.

W związku z tym KE zdecydowała się na rozpoczęcie drugiego etapu procedury naruszeniowej. Polska ma teraz dwa miesiące na odpowiedź i podjęcie niezbędnych - według KE - działań. W przeciwnym razie Komisja może podjąć decyzję o skierowaniu sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

I problematyczne leki

Drugą sprawą dotyczącą Polski, jaką zajmowała się Komisja Europejska był problem związany z lekami. Według Komisji niektóre przepisy polskiej ustawy o produktach leczniczych, związane z udzielaniem i wygaśnięciem licencji na import równoległy, są niezgodne z art. 34 i 36 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE).

Zapewnienie prawidłowego funkcjonowania jednolitego rynku ma szczególne znaczenie, a skuteczne egzekwowanie podstawowych wolności ma zasadnicze znaczenie dla obywateli i przedsiębiorstw. Handel równoległy lekami w UE pozwala hurtownikom kupować produkty lecznicze w państwie członkowskim, w którym ceny są niższe, i sprzedawać je w innych państwach członkowskich, w których ceny są wyższe. W Polsce wydawanie pozwoleń na import równoległy na generyczny produkt leczniczy (czyli identyczny z lekiem oryginalnym pod względem ilości substancji czynnej, postaci i działania) jest zabronione, gdy wcześniej dopuszczony do obrotu produkt leczniczy jest produktem leczniczym niegenerycznym

 - czytamy w komunikacie Komisji.

Wydanie tych licencji jest dozwolone tylko wtedy, gdy zarówno importowany produkt, jak i jego autoryzowany wcześniej odpowiednik, są albo oba generyczne, albo niegeneryczne. Zakaz ten wydaje się nieuzasadniony i nieproporcjonalny, a zatem sprzeczny z art. 34 i 36 TFUE. Podobnie Komisja uważa, że automatyczne wygaśnięcie pozwolenia na import równoległy produktu leczniczego po upływie roku od wygaśnięcia referencyjnego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, bez przeprowadzania badania, czy istnieje jakiekolwiek zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, jest również sprzeczne z art. 34 i 36 TFUE

- uzasadniła KE.

Także w tym przypadku Polska ma dwa miesiące na rozwianie obaw zgłoszonych przez Komisję. W przeciwnym razie Komisja może podjąć decyzję o przejściu do drugiego etapu procedury naruszeniowej.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Komisja Europejska #plan ochrony powietrza #rynek leków #import równoległy

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo