Decyzja Putina przyniosła odwrotny skutek. Z Rosji w czasie mobilizacji uciekło więcej osób niż wysłano w lutym na Ukrainę

21 września rosyjski prezydent Władimir Putin ogłosił na terenie swojego kraju "częściową mobilizację". Od tamtej pory, w ciągu zaledwie kilku dni, terytorium Rosji opuściła ogromna liczba Rosjan. Brytyjskie ministerstwo obrony przekazało, że wielce prawdopodobne jest, że liczba uciekających przed pójściem "w kamasze" przekracza liczebność sił, jakie Kreml wystawił w lutym, rozpoczynając napaść na Ukrainę.

Nie chcą walczyć dla Putina?
Facebook.com/Ministerstwo Obrony Ukrainy

W połowie września, sytuacja na froncie zaczęła zmieniać się diametralnie. Kontrofensywa ukraińska, wskutek której obrońcy Kijowa zaczęli wyzwalać kolejne miejscowości z rąk okupanta, spowodowała, że Rosjanie zdecydowali się w popłochu wycofywać, pozostawiając często sprzęt i amunicję. Już pierwsze godziny ukraińskiego natarcia wprowadziły w części rosyjskich oddziałów chaos do tego stopnia, że wróg używał nawet najprostszych środków transportów (np. roweru), by uciec z miejscowości wyzwalanych. 

Prawdopodobnie to przyspieszyło decyzję rosyjskiego prezydenta - Władimira Putina o konieczności ogłoszenia mobilizacji w Rosji. Formalnie - ogłoszono mobilizację "częściową", lecz szacunkowa liczba osób, które Kreml zamierza wysłać na front waha się pomiędzy 300 tys. a 1 300 tys. Taka decyzja rosyjskiego dyktatora spowodowała panikę wśród Rosjan. Setki tysięcy mężczyzn opuściło już swoją ojczyznę z obawy, że zostaną wysłani na front. Jak tłumaczą - "nie chcą być mięsem armatnim". Brytyjski resort obrony przekazał zaskakujące doniesienia, bowiem liczba Rosjan, którzy opuścili swój kraj jest większa od liczby żołnierzy, jaką Putin wysłał na Ukrainę na początku inwazji na ten kraj.

"W ciągu siedmiu dni od ogłoszenia przez prezydenta (Władimira) Putina 'częściowej mobilizacji' nastąpił znaczny exodus Rosjan chcących uniknąć powołania. Choć dokładne liczby nie są jasne, to prawdopodobnie przekraczają one wielkość całkowitych sił inwazyjnych, jakie Rosja wystawiła w lutym 2022 roku"

- wynika z codziennej aktualizacji wywiadowczej.

Kto tak naprawdę boi się trafić na front?

Co ciekawe, kraju nie opuszczają osoby, których na to nie stać. Jak ustalono, są to przede wszystkim osoby zamożne. 

"Wśród osób próbujących opuścić Rosję przeważają osoby lepiej sytuowane i dobrze wykształcone. W połączeniu z rezerwistami, którzy są mobilizowani, wpływ zmniejszonej dostępności siły roboczej i przyspieszonego 'drenażu mózgów' na gospodarkę kraju będzie prawdopodobnie coraz bardziej znaczący"

- ocenia brytyjski resort obrony. 

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

#kontrofensywa Ukraińców #walka #front #ucieczka #Rosjanie #Ukraina #Rosja #wojna

Anna Zyzek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo