"W Polsce mamy dwa stronnictwa". Kaczyński: polskie (czyli PiS) i niemieckie (czyli PO)

- My nie chcemy być podporządkowani, bo wtedy państwo i jego obywatele tracą, a nie korzystają. Polska jest dużym krajem i temu trzeba się oprzeć, ale trzeba mieć taką wolę – powiedział prezes PiS. Dodał, że dziś mamy w Polsce dwa stronnictwa: Pierwsze to polskie - my do niego należymy. Drugie to stronnictwo niemieckie, w którym jest Platforma Obywatelska. To Donald Tusk wspierał interesy Niemiec i Rosji – podkreślił.

Jarosław Kaczyński
twitter.com/pisorgpl/ screen

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami Nysy przypomniał, że w Europie został przedstawiony plan zjednoczenia państw pod światowym przywództwem Niemiec.

My obecnie nie spieramy się z Unią Europejską, ale z Niemcami. Obecnym zamiarem Niemiec jest, to abyśmy im podlegali. Tu jest istota tego sporu o Unię, pożarnego sporu, bo to jest spór o Niemcy, o rolę Niemiec, tego sporu który toczymy także tu wewnątrz Polski

– mówił.

I przedstawił polską historię z tej nie najlepszej strony.

„W Polsce, przynajmniej od okresu elekcyjnego zaczynały powstawać takie partie, które były nazywane od państw protektorów tych partii. Oczywiście to nie były partie w dzisiejszym tego słowa znaczeniu, tylko takie luźne formacje, które forsowały na ogół jakiegoś kandydata na króla. Otóż to była habsburska, czyli wtedy można powiedzieć niemiecka, cesarz niemiecki, to była francuska, pojawiała się już nawet od tej pierwszej elekcji rosyjska. Był taki pomysł żeby Iwana Groźnego wybrać na króla Polski. Później to była partia pruska, coraz mocniejsza rosyjska. Krótko mówiąc to były partie bardzo mocno sytuujące się na zewnątrz. Wtedy używano raczej określenia stronnictwo. Otóż dzisiaj jeżeli użyć tego określenia, do dziś dnia przecież używanego, to mamy w Polsce stronnictwo polskie - i to jesteśmy my, państwo – zwrócił się do zebranych na sali. I mamy stronnictwo niemieckie - to jest Platforma Obywatelska i to jest człowiek, który, można powiedzieć, jest personifikacją tego kierunku – dodał prezes PiS.

„Ten człowiek wiecie państwo jak się nazywa? (na sali padło „Tusk” – red.) A na imię ma tak, jak pewien kaczor – dodał.

Ten pan w gruncie rzeczy, niemalże tego nie ukrywając, parł te niemieckie idee tutaj, w Polsce do przodu, do realizacji. Kiedyś przed laty, ale to nie tak długi okres, kazało mu to też bardzo ściśle współpracować z Rosją, bo w Rosji realizowali i ciągle marzą, że dalej będą realizowali tę starą bismarckowską ideę sojuszu Niemcy-Rosja, który rządzi Europą. Żeby być z Niemcami, trzeba było być także z Rosją, a żeby zostać - jak to wtedy mówiono w tych podsłuchanych rozmowach - dużym misiem, to trzeba było być dobrze z Niemcami, a szczególnie z jedną Niemką. Kiedyś, przed wiekami była Katarzyna, a teraz była Angela

– podkreślił.

"My nie chcemy być podporządkowani, bo wtedy państwo i jego obywatele tracą, a nie korzystają. Polska jest dużym krajem i temu trzeba się oprzeć, ale trzeba mieć taką wolę. Ale my nie chcemy być pod niczyim butem" – dodał.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#polityka

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo