Rosyjska agentura w niemieckiej stolicy. „To przypomina czasy zimnej wojny”

"W czasach zimnej wojny podzielony wówczas Berlin stał się celem szpiegów ze Wschodu i Zachodu. Dziś niewiele się w tym względzie zmieniło i agenci nadal ciągną do stolicy Niemiec; pochodzą oni głównie z Rosji" - można przeczytać na łamach dziennika "Berliner Kurier". Niemiecki kontrwywiad bije na alarm. Jak się okazuje, głównym obiektem zainteresowania nie są kwestie związane z Ukrainą, lecz z sektorem... energetycznym.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/Vintagelee

Według portalu prezydent Rosji Władimir Putin, który sam kiedyś był oficerem KGB w NRD, teraz coraz częściej zleca swoim szpiegom węszenie po stolicy Niemiec.

Berliński Urząd Ochrony Konstytucji ostrzega Senat (rząd regionalny) i parlamentarzystów przed rosyjskimi szpiegami. Odpowiednie pismo zostanie przesłane do administracji Senatu ds. Gospodarki i odpowiedniej komisji parlamentarnej, zapowiedział sekretarz stanu ds. wewnętrznych Torsten Akmann w poniedziałek w Komisji Ochrony Konstytucji.

Co najbardziej interesuje Kreml? 

Jest jasne dlaczego Rosja coraz częściej wysyła szpiegów do Berlina.

"Ma to związek bezpośrednio z wojną na Ukrainie. Nie chodzi przede wszystkim o to, jakie decyzje podejmuje lub wypracowuje rząd niemiecki, na przykład w sprawie dostaw broni. Nie, szperacze Putina mają zupełnie inny cel. Rosyjskie służby specjalne są podobno zainteresowane przede wszystkim kompleksowymi informacjami z branży energetycznej, dostaw energii i infrastruktury krytycznej"

- pisze "Berliner Kurier".

Akmann wyjaśnił, że pismo ostrzegawcze jest konieczne, ponieważ Urząd Ochrony Konstytucji zakłada, że działania wywiadowcze w tym zakresie wzrosły. Podkreślił, że zwłaszcza branża energetyczna, ale także odpowiednie agencje rządowe i organy parlamentarne, mogą obecnie "mocniej wejść w spektrum celów rosyjskich służb wywiadowczych".

Obawy te nie są bezpodstawne - zauważa portal. Już kilka tygodni po rozpoczęciu ataku na Ukrainę Senat ogłosił, że w ambasadzie Rosji przy Unter den Linden pracowali szpiedzy co najmniej trzech rosyjskich tajnych służb: następcy KGB - FSB, wywiadu zagranicznego SWR, którego agenci udają dyplomatów lub dziennikarzy, oraz wojskowej służby wywiadowczej GRU.

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

#zimna wojna #szpiedzy #Rosja #Niemcy

az
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo