Niemcy założyli fundację, by wybudować Nord Stream 2 mimo sankcji? Powołano komisję śledczą

Z informacji niemieckich mediów wynika, że fundacja klimatyczna, którą powołał rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego w celu ochrony niemiecko-rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2, otrzymała ze spółki zależnej rosyjskiego Gazpromu kwotę niespełna 200 mln euro.

Autorstwa Kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17281739

Manuela Schwesig w ostatnich 2 latach miała rozmawiać kilka razy z Matthiasem Warnigiem, który pełni funkcję dyrektora zarządzającego Nord Stream 2. Z informacji "FAZ" wynika, że w przeszłości pracował on w Ministerstwie Bezpieczeństwa Państwowego Niemieckiej Republiki Demokratycznej oraz uważa się go za "powiernika" Putina. 

Działalność fundacji założonej przez rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manueli Schwesig (SPD) miała dotyczyć szeroko rozumianej ochrony środowiska i klimatu. Tymczasem dane ujawnione przez niemiecki dziennik "Die Welt" są dowodem na to, że rzeczywiste cele istnienia tej organizacji są zupełnie inne. 

W gazecie czytamy, że kremlowski koncern Gazprom wykorzystał fundację do ukończenia bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2 - przekazał na jej rzecz poprzez swoją spółkę zależną 192 mln euro. Kwota miała być przekazana w transzach w okresie luty-listopad 2021. 

Niemieckie media wskazują, że środki finansowe zostały przekazane 80 podmiotom, które poprzez "operację gospodarczą" otrzymały 119 zamówień, których wartość wyniosła 165 mln euro. 

"Die Welt" dodaje, że powołaniu fundacji premier Manueli Schwesig sprzeciwiali się nawet niektórzy członkowie jej rządu. Według krytyków Schwesig zgodziła się na to, by Rosjanie przekazali środki na ukończenie budowy kontrowersyjnej inwestycji - pomimo nałożenia przez USA sankcji. 

W kwietniu br. niemieckie media informowały o tajemniczym zaginięciu dokumentów fundacji. 

Powołano komisję śledczą 

W związku z poważnymi zarzutami parlament krajowy w Schwerinie podjął decyzję o powołaniu komisji śledczej. Parlamentarzyści będą chcieli zweryfikować, czy i jakie działania podejmowały w tej sprawie rosyjskie służby specjalne.

Pierwsi świadkowie mają zostać przesłuchani po przerwie wakacyjnej. Na pytania deputowanych będzie musiała odpowiedzieć premier Manuela Schwesig, były kanclerz Niemiec nazywany "przyjacielem Putina" Gerhard Schröder a także szef NS2 AG Matthias Warnig. "Die Welt" dodaje, że "oczekuje się", że przed komisję zostanie wezwana także Angela Merkel, była kanclerz Niemiec a także obecny kanclerz Olaf Scholz. 

 

 



Źródło: Die Welt, niezalezna.pl

Mateusz Mol
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo