Środa „jak pijany wuj na weselu”. Komentatorzy z prawa i lewa nie mają litości

„Profesor Środa niczym podpity wuj na weselu zdaje się dziwić "o, Murzyn! Ciekawe z jakiej wioski do nas przyjechał!'” - stwierdził Patryk Słowik, dziennikarz Wirtualnej Polski. Podobne - a nawet jeszcze mocniejsze - komentarze do wypowiedzi Środy spływają z lewej i z prawej strony publicznego dyskursu. A poszło o czarnoskórą Polkę, którą zabłysnęła w amerykańskim talent show. Środzie "udało się" wplątać we wszystko wątek eugeniczny... "A wydawało się, że nie można tego spaprać" - piszą internauci.

Magdalena Środa
Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska

O co w ogóle chodzi? Zacznijmy od wyjaśnienia, że Sara James, to czternastoletnia Polka, urodzona w Słubicach, pochodząca z polsko-nigeryjskiego małżeństwa. Jej ojciec jest piosenkarzem. Sara uczy się w szkole muzycznej, od kilku lat bierze też udział w muzycznych konkursach talentów. Wygrała program The Voice Kids emitowany w TVP2, a następnie reprezentowała Polskę na konkursie Eurowizji dla dzieci. Teraz udało jej się zakwalifikować do półfinałów programu "America's got talent", największego talent-show na świecie.

Wydawałoby się, że to idealna historia dla wszystkich. Dosłownie. Ale Magdalena Środa, jak to Środa, wplotła w swój komentarz antypolskie docinki, ocierające się o eugenikę - jak zauważyli internauci.

Zachwyt nad ciemnoskórą Polką, Sarą Jones, która wygrała konkurs Talentów (to znaczy zdobyła uznanie niejakiego Simona - guru takich programów) pokazuje ile możemy osiągnąć jeśli tylko otworzymy się na etniczną i kulturową inność. I to nie tylko w ramach piłki nożnej. Ach, wyobrazić sobie Polskę różnorodną, kolorową, tolerancyjną, wzmocnioną genetycznie i kulturowo ludźmi spoza mdławej słowiańszczyzny. Polskę jak Francję, Holandię czy Belgię... ileż nowych wartości, perspektyw, talentów mogłoby wzmocnić naszą kulturę, współpracę, społeczeństwo obywatelskie. A my nic tylko zamykamy granice, stawiamy nowe pomniki Kaczyńskiemu, modlimy się do słowiańskiego Boga (bo jak wiadomo Jezus pochodzi z Częstochowy, a Matka Boska z Torunia) i  mnożymy między sobą. Fakt, że coraz rzadziej...

- napisała Środa na Facebooku (zachowano oryginalną pisownię, łącznie z tym, że z James, zrobiła "Sarę Jones").

No i dostało się jej zarówno w komentarzach pod oryginalnym wpisem, jak i w kolejnych opiniach, kiedy jej "mądrości" poleciały dalej.

Profesor Środa niczym podpity wuj na weselu zdaje się dziwić "o, Murzyn! Ciekawe z jakiej wioski do nas przyjechał!". Mówimy o młodej wokalistce, która urodziła się w Polsce, chodziła do polskiej szkoły, a ojciec Nigeryjczyk przyjechał do Polski wiele, wiele lat temu

- przypomniał Patryk Słowik z wp.pl

I wzmocnił genetycznie mdłe geny jej mamy. Fajna ta Środa, taka eugeniczna

- dopisała blogerka Kataryna.

Także reprezentant Gazety Wyborczej wyraźnie ma dosyć Środy.

Prof. Środa nie wykorzystała okazji, by w końcu napisać coś mądrego. A wydawało się, że nie można tego spieprzyć. A jednak

- napisał Jacek Gądek. Użycie wyrażenia "w końcu" nie jest tu zresztą przypadkowe, bo ostatnie publiczne wypowiedzi Środy to pasmo kompromitacji, jak chociażby o tym, by "gawiedź nieszczepiona rychło wymarła".

Ten post jest skrajnie rasistowski w stosunku do Polaków. O innych nacjach, grupach etnicznych też napisze Pani, że są „mdłe”?

- skomentował Dariusz Matecki z Solidarnej Polski.

Poniżej zamieszczamy jeszcze kilka głosów na temat wypowiedzi środy - z różnych środowisk, które łączy tym razem to, że nikt się z nią nie zgadza. 


A na koniec odrywając się od antypolskiego przekazu prof. Środy warto po prostu pokazać, jak poszło Sarze w amerykańskim programie. Gratulujemy!

 

 

 


Źródło: niezalezna.pl, twitter.com, Facebook, Youtube

#Magdalena Środa #Sara James

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo