Bronią Grodzkiego. Marek Suski przypomniał, za co pozwał go syn Tuska. "Nie pytano o immunitet"

Od 427 dni marszałek Tomasz Grodzki chowa się za immunitetem. – Mamy do czynienia z Platformą bezkarności. (…). W przypadku procesów cywilnych o jakieś drobne pomówienie, czy nieścisłość w wypowiedzi to oczywiście można – jeżeli oczywiście pozywa ktoś z Platformy. Ja byłem pozywany przez syna Donalda Tuska za komisje ws. Amber Gold, że zadawałem niewygodne pytania i to sąd rozpatrywał, nawet nie pytał o uchylenie immunitetu – powiedział w rozmowie z Katarzyną Gójską w programie „W punkt” na antenie Telewizji Republika Marek Suski, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Telewizja Republika, W Punkt

Senat nie zgodził się w środę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu. Za uchyleniem Grodzkiemu immunitetu głosowało 47 senatorów, 52 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Uchylenia immunitetu marszałka Grodzkiego domagała się Prokuratura Regionalna w Szczecinie, która w grudniu ub. roku skierowała ponowny wniosek w tej sprawie. Według tej prokuratury Grodzki, pełniąc funkcję dyrektora szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatora tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej, przyjął korzyści majątkowe od pacjentów lub ich bliskich.

W ubiegłym tygodniu Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego chirurga szpitala Szczecin Zdunowo. Krzysztof K., według lokalnych mediów, ma być podejrzany o przyjmowanie korzyści majątkowych od pacjentów, w zamian za kierowanie na operacje. Miało się to odbywać, gdy szefem placówki był oskarżany o podobne czyny marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Katarzyna Gójska w programie „W punkt” zapytała europosła Marka Balta z lewicy, jak zagłosowałby ws. immunitetu Tomasza Grodzkiego, gdyby był w Senacie.

Ja głosowałbym przeciwko, ze względu na to, że zawsze głosuję przeciwko zdjęciu immunitetu politykom, a którzy są oskarżani o różne rzeczy, które popełnili wiele lat wcześniej. Jeśli pan Grodzki zostałby złapany na gorącym uczynku, nie miałbym wątpliwości

– powiedział Marek Balt.

Inną sprawę na światło rzucił Marek Suski.

Mamy do czynienia z Platformą bezkarności i tutaj zmieniły się zasady gry. Ja pamiętam, kiedy wydawaliśmy zgodę na aresztowanie - nie na sądzenie - posła Pęczka z lewicy i wtedy część lewicy opowiedziała się za zgodą, bo były właśnie zarzuty korupcyjne, czyli bardzo podobne, ale nawet mniejszej niż w przypadku pana Grodzkiego, czy pana Gawłowskiego

– stwierdził poseł PiS.

Natomiast w tej kadencji zmieniło się tyle, że broni się ludzi takich jak Nitras, który kopnął posłankę i też nie może być sądzony. Ja pamiętam sprawę Łyżwińskiego, kiedy też wydaliśmy zgodę na aresztowanie i wówczas też formacje, które dziś bronią swoich, wydawały takie zgody. Więc zmieniło się o tyle, że dziś Platforma ma być bezkarna i w przypadku immunitetu, on tutaj jest rozciągnięty na taką obronę totalną, tak jak jest opozycja totalna. W przypadku procesów cywilnych o jakieś drobne pomówienie, czy nieścisłość w wypowiedzi to oczywiście można – jeżeli oczywiście pozywa ktoś z Platformy. Ja byłem pozywany przez syna Donalda Tuska za komisje ws. Amber Gold, że zadawałem niewygodne pytania i to sąd rozpatrywał, nawet nie pytał o uchylenie immunitetu, mimo, że to było wykonywanie obowiązków w trakcie posiedzeń komisji śledczej. Tu nie obowiązywał immunitet, natomiast w przypadku przestępstw pospolitych, wy powodujecie, że taki człowiek nie może przed sądem się bronić, waszej opozycji totalnej nie można nawet poddać pod osąd sądów, a sądy nadal są nieoczyszczone. Mamy sytuacje, w której bronicie sędziego gwałciciela, bronicie sędziego złodzieja, moglibyście pewnie liczyć na łaskawość sądów w przypadku takiej obrony sędziów

– mówił poseł PiS Marek Suski.

Marszałek Grodzki nie chce stanąć przed sądem. Uważa, że jest to sprawa polityczna. Sam przed sądem się kryje, natomiast innych do więzienia chce wsadzić. Tomasz Grodzki jest chroniony immunitetem, za to w tych sprawach dotyczących stawianych mu zarzutów karnie ściga dziennikarzy, którzy rozmawiali z ludźmi, którzy składali pod przysięgą zeznania w prokuraturze.

W czasie tej debaty w Senacie pytałem pana marszałka, ile takich spraw o naruszenie dóbr wytoczył, pan marszałek nie był wstanie powiedzieć czy osiem, czy dziesięć, ale w istocie jest tych spraw szereg. Ja tylko chciałbym zwrócić uwagę na kluczową kwestię. Ta sprawa nie dotyczy funkcjonowania marszałka Senatu czy senatora Tomasza Grodzkiego. Ta sprawa dotyczy działania wcześniejszego, z wcześniejszych lat i nie ma związku z wykonywaniem mandatu posła i senatora. To jest rzecz kluczowa

– zwrócił uwagę wiceminister MON, senator Wojciech Skurkiewicz.

 


Źródło: niezalezna.pl

#polityka

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo