Na łamach biznesowego serwisu internetowego „Gazety Wyborczej” pojawił się tekst atakujący premiera Węgier po jego zapowiedzi, że w ciągu najbliższych kilku lat banki nie będą mogły udzielać kredytów hipotecznych w zagranicznych walutach. Co ciekawe Victora Orbána zaczęli bronić w komentarzach pod tekstem sami czytelnicy „Wyborczej”.

„Wyborcza” w swoim tekście nakreśliła wizję banków przerażonych działaniami Orbána, który zapowiedział, że nie będą one mogły udzielać w ciągu najbliższych lat kredytów hipotecznych w walutach zagranicznych i oświadczył, że planuje ponowne obniżenie raty zadłużonych Węgrów.

Najwyraźniej tekst odniósł odwroty od zamierzonego skutek, ponieważ pod publikacją zaczęło pojawiać się bardzo wiele komentarzy czytelników broniących decyzji Orbána i krytykujących postawę banków. Poniżej przedstawiamy komentarze z zachowaniem ich oryginalnej pisowni.

- Akurat fakt, z ebanki sa przerażone to bardzo dobra i korzystna dla cąłego społeczeństwa informacja. Gdyby Orban odpuścił sobie te nutki nacjonalistyczne to mozna by uznac że działa we właściwym kierunku. BAnksterka powinna być wzięta za twarz juz w 2008 r jak rozpoczał się kryzys – napisał w komentarzu użytkownik ~czechy11.
 
 Pojawiły się także wpisy chwalące Orbána za jego zdecydowane decyzje ws. banków i kredytów.
 
- I to jest Qurfa premier a nie sprzedawczyk Angeli i niewolnik Putina - napisał ~frelek1

- widać, że facet ma jaja. Banki doprowadziły w końcu do kryzysu, a na całym świecie rządy zamiast wyciągać konsekwencje, dotują je wielomiliardowymi bezzwrotnymi pożyczkami i subwencjami. Jeden Orban zachowuje się racjonalnie. I dobrze. Czas zapłacić za chciwość i pazerność. O ich upadek sie nie boję. "Przerażenie" banków to chwyt tani i obliczony na reakcję UE - dodaje ~alexx42.

- Coraz bardziej lubię Orbana. To jest facet który nie odda własnych obywateli jako daninę dla banksterów - napisał użytkownik ~pikkollo.

Wiele komentarzy krytykowało też postawę banków i informację o ich „przerażeniu” po decyzjach premiera Węgier.

- Prowadzenie działalności bankowej na Węgrzech nie jest przymusowe. Niezadowolone banki mogą się wycofać bo to jest tylko biznes. W Grecji banki dostały miliardy euro "pomocy". Po co ? - napisał użytkownik ~condor.
 
- Nareszcie. Po Islandii pierwszy polityk ceniący bardziej swój naród od banksterów. "banki liczą straty..." :-))) Słyszał ktoś by zarządy nie pobrały milionowych pensji, premii, odpraw?? Nie wytwarzają ŻADNEJ wartości dodanej. Wywołują natomiast kryzysy za które płacą obywatele.  To chore by handlować towarami które będą wytworzone za rok – napisał użytkownik ~bonczu.

(komentarze zamieszczone na wyborcza.biz)