Premier, pytany przez dziennikarzy, czy w przypadku fiaska negocjacji między kierownictwem Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej a przedstawicielami Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego, przejmie osobisty nadzór na tymi rozmowami, odpowiedział, że to "minister Adamczyk będzie te rozmowy prowadził do samego końca".
[polecam:https://niezalezna.pl/440285-m%C3%BCller-o-sporze-w-pazp-stoimy-przed-dyskusja-czy-kontroler-lotu-ma-zarabiac-ponad-80-tys-zlotych-miesiecznie]
Dodał, że propozycje ze strony ministra Adamczyka o zarobkach dla kontrolerów w wysokości 55 tys. zł, licząc wszystkie dodatki, jest bardzo dobra.
"Jednocześnie biorąc pod uwagę czas pracy kontrolerów w Europie, Polska jest na jednej z najniższych pozycji - druga od dołu, z 30 godzinnym tygodniem pracy"
- podał.
"Te warunki, które przedstawił minister Adamczyk są dobre, a nawet bardzo dobre z perspektywy kontrolerów lotu"
- ocenił szef rządu.
Według Morawieckiego w tym szczególnym czasie wojennym, nie wolno dopuścić, żeby polska przestrzeń powietrzna ucierpiała w związku ze strajkiem kontrolerów lotu.
Negocjacje z PAŻP
W środę rozpoczęła się kolejna tura rozmów kierownictwa Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP) z przedstawicielami Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego (ZZ KRL). Negocjacje toczą się od kilku tygodni. Dotyczą one m.in. bezpieczeństwa, regulaminu pracy i regulaminu wynagradzania. Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego, jeśli nie dojdzie do porozumienia z kontrolerami ruchu lotniczego, od 1 maja ok. dwie trzecie lotów z Warszawy i Modlina może się nie odbyć.
Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk powiedział w środę dziennikarzom w Sejmie, że jeżeli w PAŻP dojdzie do porozumienia, to 1 maja i w każde kolejne dni ruch lotniczy nad Polską będzie niezaburzony. "I o to nam chodzi" - dodał.
W poniedziałek opublikowano rozporządzenie w sprawie wprowadzenia ograniczeń w ruchu lotniczym. Ma ono związek z toczącymi się negocjacjami w PAŻP. Adamczyk przekazał, że rozporządzenie Rady Ministrów ws. wprowadzenia ograniczeń w ruchu lotniczym zostało przygotowane zgodne z procedurami, by linie lotnicze mogły się przygotować na ewentualną sytuację, w której od 1 maja 2022 r. może nie być wystarczającej liczby kontrolerów ruchu lotniczego PAŻP.
Prezes ULC Piotr Samson mówił we wtorek, że wąskie gardło to Lotnisko Chopina i Modlin, gdzie liczba operacji spadnie z 500 do 180. Jak wskazywał, w maju dziennie ma się odbywać 500 lotów. "Ze względu na potencjalny brak odpowiedniej ilości kontrolerów, ta liczba będzie musiała być zredukowana o 2/3" - wskazał.
Wcześniej szef ULC opublikował listę tras lotniczych i przewoźników, którzy będą wykonywać połączenia lotnicze po 1 maja z Lotniska Chopina i lotniska w Modlinie, gdyby nie doszło do porozumienia z przedstawicielami Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego. Na liście znalazły się 32 trasy oraz 11 przewoźników. Wśród nich są: PLL LOT, który poleci do Londynu Heathrow, Nowego Jorku, Chicago, Brukseli, Toronto, Incheon, Rzeszowa, Tel Awiwu, Oslo, Kopenhagi, Budapesztu, Wilna, Pragi, Bukaresztu, Duesseldorfu, Barcelony, Berlina, Tbilisi, Szczecina-Goleniów; Wizz Air - będzie zaś obsługiwał trasy do Londynu - Luton, Rzymu; Ryanair poleci natomiast do Londynu - Stansted, Dublina; Lufthansa, która ma latać do Frankfurtu, Monachium; Air France - do Paryża; Turkish Airlines natomiast do Stambułu, a KLM do Amsterdam. Ponadto Emirates do Dubaju; Austrian Airlines do Wiednia, Swiss do Zurichu oraz TAP Air Portugal do Lizbony.
PAŻP jest jedyną w kraju instytucją szkolącą i zatrudniającą kontrolerów ruchu lotniczego. Pełnią oni służbę przez całą dobę, siedem dni w tygodniu.