Rumuński polityk mówił o zbrodniach popełnianych przez rosyjskich żołnierzy. Wyraził także nadzieję, że Zachód wreszcie zaczyna rozumieć, czego doświadczyły kraje Europy Wschodniej w czasach komunizmu.
"Jesteśmy pośrodku między Berlinem a Moskwą. Putin powtarza stalinowską politykę agresji. Jest przestępcą, zbrodniarzem wojennym. W związku z tym, co teraz robi Ukraińcom i Ukrainkom, nie możemy na to pozwolić. Wreszcie nasi sojusznicy zaczynają choć trochę rozumieć, czego doświadczyliśmy od Rosjan przez lata"
- powiedział Simon.
Prowadzący zapytał, dlaczego kraje Zachodu potrzebowały aż 30 lat, by zrozumieć, że w Rosji nic tak naprawdę się nie zmieniło.
"Mam nadzieję, że zrozumiały. Obecnie Putin szantażuje Niemcy i Brukselę. Tych ludzi, którzy tam rządzą, choćby Timmermansa czy tego ohydnego Verhofstadta. Próbuje im narzucić zasady neutralności krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Ustępowanie Putinowi to niemalże działalność kryminalna. Mam nadzieję, że zaczynają rozumieć, że możliwa jest zjednoczona Europa bez Putina, bez rosyjskiego gazu i bez szantażów"
- podkreślił.
Michał Rachoń przypomniał słowa kanclerza Niemiec, który powiedział, że "nie wyobraża sobie europejskiej gospodarki bez rosyjskiego gazu czy ropy".
"Mamy energię z paliw kopalnych, z której możemy korzystać. Także Niemcy mają węgiel. Możemy żyć bez czołgów Putina, a środowiskiem zająć się później. Rosyjskie bomby teraz lecą na Kijów. Pakt Ribbentrop Mołotow zmartwychwstaje za sprawą działań Scholza i Putina. Nie wiem, dlaczego Zachód tego nie rozumie. Może dlatego, że mają wizję dobrego komunizmu. Widziałem w Warszawie dobry mural: 'Dobry komunista to martwy komunista'. Ze względu na całe zło, które wyrządzili naszym krajom, musimy wyciągać wnioski"
- oznajmił polityk.
Władimir Putin zażądał od NATO, by wycofał swoje siły z terytorium krajów, które dołączyły do sojuszu po 1997 roku. W tym gronie znajduje się m.in. Rumunia i państwa bałtyckie.
"Zbrodniarz nie może nas zastraszać. On sądzi, że Europa Wschodnia to jego podwórko. Niech wraca do Rosji. Jestem przekonany o sile NATO. Jako Rumunia mamy wiele do nauczenia się z doświadczeń polskich. Powrót do epoki, kiedy Moskwa dyktowała losy Europy Wschodniej, jest niedopuszczalny. Musimy bronić tożsamości Europy pamiętając o czarnych kartach historii. Potrzebne są silnie działania ze strony Berlina"
- powiedział Simon.