Autyzm nie odbiera mu radości z dzieciństwa. Julek potrzebuje Waszego wsparcia!

Julian ma już prawie 6 lat. To oznacza, że niedługo pójdzie do szkoły. Nie wiemy jeszcze, czy będzie mógł uczęszczać do ogólnodostępnej placówki ze swoimi kolegami i koleżankami, ale wierzymy, że dzięki ciężkiej pracy, będzie to możliwe. Dlatego Wasze wsparcie, które do tej pory nam okazaliście, i mamy nadzieję, że nadal będziecie okazywali, jest nieocenione. Serdecznie za nie dziękujemy.

foto: Beata Mańkowska

Julek ma marzenie, żeby zostać astronautą i polecieć na księżyc. Nawet przez chwilę nie przyszło nam do głowy, że nie jest w stanie zrealizować swojego planu. Wie, że musi ciężko pracować i robi to już od dwóch lat. Pięć dni w tygodniu, oprócz zajęć w przedszkolu, Julek uczęszcza na terapię. Logopedia, terapia ręki, trening umiejętności społecznych, integracja sensoryczna, dogoterapia – niektóre z tych zajęć są przyjemne, niektóre wymagają sporo zaangażowania, ale nasz syn nigdy nie narzeka i ani razu nie usłyszeliśmy, że mu się nie chce. 

Ponadto, po zajęciach i naszych obowiązkach (tata Juliana pracuje w zakładzie produkcyjnym, a ja na portalu Niezalezna.pl i w "Gazecie Polskiej Codziennie"), pracujemy z Julianem w domu. To bardzo ważne, by terapia w przedszkolu i na dodatkowych zajęciach była spójna z tą domową.

Każda z tych terapii pozwala naszemu dziecku lepiej funkcjonować w społeczeństwie. Julek ma ogromne trudności ze zrozumieniem emocji, czy ze spontaniczną rozmową. Choć jest bardzo aktywny, to są czynności, które nam – neurotypowym osobom – wydają się przychodzić z naturalną łatwością, a dla niego są niesamowicie trudne. To między innymi brak zdolności używania nadgarstków, przez co Julek ma trudności z pisaniem, czy nawet jedzeniem sztućcami.  Z kolei przez zaburzenia czucia głębokiego Julek czuje ciągłą potrzebę ściskania, czy nawet obijania się o różne przedmioty, czy ściany. Na szczęście mamy od tego terapię ręki i integracji sensorycznej.

Wydawać by się mogło, że dzieci z autyzmem nie mają przyjaciół i stronią od ludzi. My jednak uważamy, że często nie mają szansy pokazać, jak wspaniałymi osobami są. Julek chodzi do ogólnodostępnego przedszkola, gdzie ma wsparcie nauczyciela wspomagającego i wszystkich dzieci z grupy, które go uwielbiają. Według stereotypu osoby z autyzmem nie mają poczucia humoru. Julek nie rozumie żartów i przenośni - to prawda. Ale sam ma ogromne poczucie humoru i potrafi rozbawić nas do łez.

Julek pozostaje też pod stałą opieką psychiatry dziecięcego, dzięki czemu na bieżąco rozwiązujemy problemy, które sprawia mu funkcjonowanie w społeczeństwie. Bo uwierzcie, nierozumienie konwenansów może być niesamowicie frustrujące. Szczególnie dla małego dziecka, które dopiero poznaje świat.

Nie możemy przy tym wszystkim zapominać, że dla sześciolatka wciąż najważniejsza jest zabawa i tą też mu zapewniamy. Jak już wspominaliśmy, Julek jest bardzo aktywny. Lubi jeździć na rowerze, rolkach, łyżwach, pływać a także wspinać się na ściankach. To bardzo ważne, żeby na zabawę mógł poświęcać tyle samo czasu, co na naukę.

Dziękujemy Wam, że wspieracie nas w tej trudnej drodze. Terapia Julka będzie trwała jeszcze wiele lat. Przynajmniej do dorosłego życia, a możliwe, że nawet dłużej. Nasz syn jest pracowity i chętnie uczestniczy w każdej terapii. Dzięki waszym wpłatom i przekazaniu 1% na Julka, możemy mu to wszystko zapewnić. Nie ma słów, którymi dałoby się opisać wdzięczność, którą czujemy.

Jeżeli nadal chcecie wspierać Julka, to można zrobić to w prosty sposób. Wystarczy przekazać mu 1 proc. swojego podatku.

Można też dokonać wpłat na stronie fundacji, której chłopiec jest podopiecznym.

KLIKNIJ I WESPRZYJ JULIANA!

 


Źródło: niezalezna.pl,

Beata Mańkowska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo