Poseł Ast o kontrowersyjnej decyzji Komisji Europejskiej: To głęboka ingerencja w sprawy Polski!

"To kolejne decyzje wpisujące się w działania pozatraktatowe" - tak decyzję Komisji Europejskiej o uruchomieniu procedury naruszeniowej przeciw Polsce w związku z orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego komentuje dla Niezalezna.pl poseł Marek Ast z Prawa i Sprawiedliwości.

Marek Ast
Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Komisja Europejska poinformowała dziś o uruchomieniu przeciwko Polsce procedury w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego w związku z orzecznictwem polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

- Przede wszystkim to kolejne decyzje Komisji Europejskiej wpisujące się w działania pozatraktatowe - skomentował w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł Marek Ast z Prawa i Sprawiedliwości. - Trybunał Konstytucyjny każdego państwa członkowskiego jest najwyższym organem do badania zgodności prawa, również umów międzynarodowych, z Konstytucją danego państwa - dodał. 

Za moment może się okazać, że takie postępowanie, również po wczorajszym wyroku TSUE przeciwko Rumunii, będą wszczynać przeciwko wszystkim państwom europejskim – również przeciwko Niemcom, Francji, Hiszpanii, tam gdzie uznano, iż Konstytucje mają prymat przed prawem unijnym. W zasadzie można powiedzieć „nihil novi”. To działania, które mogą być odbierane przez państwa członkowskie, w tym przez Polskę, jako wrogie działania, nie liczące się zupełnie z prawem traktatowym i umową stowarzyszeniową.

Poseł Ast przyznał, że Polska przekazała Unii Europejskiej część swoich kompetencji.

- Natomiast kwestie, które wiążą się z organizacją wymiaru sprawiedliwości, a ustanowienie chociażby Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym, to kwestia organizacji wymiaru sprawiedliwości, to sprawy należące do wyłącznej kompetencji państwa członkowskiego. Komisja Europejska, podobnie jak TSUE we wczorajszym wyroku przeciwko Rumunii, działają przyznając sobie nieprzyznane kompetencje

- wskazał w rozmowie z Niezalezna.pl.

Zapytaliśmy również o słowa, które wypowiedział dziś komisarz UE ds. gospodarki Paolo Gentiloni, który stwierdził, że "polski TK nie spełnia już wymogu niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego na mocy prawa". 

- Tego rodzaju ocena jest absolutnie niedopuszczalna i nie jest oparta na jakichkolwiek faktach. Ja bym zalecił panu komisarzowi, żeby po prostu powściągnął się z tego rodzaju opiniami, ponieważ orzecznictwa Trybunałów Konstytucyjnych państw członkowskich nie podlegają ocenie ani TSUE ani Komisji Europejskiej. Każdy rząd musi podporządkować się rozstrzygnięciom Trybunału Konstytucyjnego, tak jak sądy danego państwa członkowskiego. Jest to głęboka ingerencja w wewnętrzne sprawy Polski

- podkreślił poseł Marek Ast.
 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Marek Ast #Komisja Europejska

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo