Lider PO Donald Tusk podczas jednego z protestów przeciko nowelizacji ustawy medialnej groził prezydentowi Andrzej Dudzie, cytując słowa wiersza Czesława Miłosza. - Te słowa jakże dobrze pasują do tego dzisiejszego naszego spotkania. Adresuję je do mieszkańca tego Pałacu i jego mocodawcy: "Nie bądź bezpieczny, poeta pamięta. Możesz go zabić, urodzi się nowy. Spisane będą czyny i rozmowy. Lepszy dla Ciebie byłby świt zimowy i sznur, i gałąź pod ciężarem zgięta". Pamiętajcie o tych słowach wielkiego poety, pamiętajcie o tym, co czeka każdą władzę, która sprzeniewierza się ojczyźnie - mówił.
Redaktor Michał Rachoń zapytał wiceministra cyfryzacji, posła Prawa i Sprawiedliwości Adama Andruszkiewicza oraz senatora Polskiego Stronnictwa Ludowego Jana Filipa Libickiego o to, co sądzą o tego typu wypowiedzi.
Niewłaściwa wypowiedź
Jako pierwszy głos zabrał polityk ludowców. - Tę część wypowiedzi Donalda Tuska uważam za niewłaściwą, bo to, że trzeba kogoś rozliczyć za złamanie prawa - a jestem przekonany, że będzie tego sporo, kiedy PiS przestanie rządzić - to jeszcze nie oznacza, że należy wzywać do wieszania. Nie wiem, trudno to powiedzieć, jaki tu jest kontekst - powiedział.
- Uważam, że nikt - a już w szczególności osoba o pozycji Donalda Tuska - nie powinien używać w stosunku do urzędującego prezydenta takich słów
- stwierdził Jan Filip Libicki.
[polecam:https://niezalezna.pl/423358-stala-obok-tuska-gdy-ten-mowil-o-sznurze-i-galezi-zukowska-mowi-wprost-co-o-tym-mysli
Słowa potrafią zabić
Michał Rachoń zapytał Adama Andruszkiewicza zapytał, czy to faktycznie są "tylko słowa, które nie powinny paść, czy może coś więcej". - Wiemy doskonale, że słowa potrafią zabić i w tym kontekście słowa Donalda Tuska niestety mogą doprowadzić do tragedii w Polsce, bo jeżeli znajdzie się w Polsce jakiś szaleniec, który stwierdzi, że być może ma on racje i trzeba powiesić prezydenta Rzeczpospolitej, bądź przedstawiciela władzy, to możemy mieć w Polsce tragedię - odpowiedział wiceminister cyfryzacji.
- Pamiętamy, że był taki pan Cyba związany z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa, który zastrzelił członka Prawa i Sprawiedliwości, a krzyczał także o tym, że chciał zastrzelić także prezesa Jarosława Kaczyńskiego, tylko mu się nie udało
- dodał polityk.
Chory z nienawiści
Poseł Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że "Donald Tusk jest chory z nienawiści". - Zwróćmy uwagę, że od kiedy wrócił do polskiej polityki, to mamy bardzo dużą eskalacje wrogości, nienawiści, hejtu w polskiej polityce. On cały czas nakręca taki bardzo mocny konflikt w naszym państwie. To jest celowa robota, która ma zadanie podpalić Polskę - zauważył.
- Donald Tusk widzi, że nie jest z nami konkurować na program, na efekty gospodarcze, na poziom życia Polaków. Widzi, że sondaże ma słabsze niż my. Widzi, że "efektu Tuska" nie ma i Polacy nie chcą oddać mu władzy. Więc postanawia po prostu podpalać Polskę i w ogniu tym być może w jakiś sposób odzyskać władze
- zaznaczył Adam Andruszkiewicz.