Nowelizacja ustawy o ochronie granicy wraca do komisji

Nowelizacja ustawy o ochronie granicy, która zakłada m.in. wprowadzenie zakazu przebywania w strefie nadgranicznej wróci do senackiej komisji - zdecydował w czwartek Senat. Ponowne prace w komisji są związane ze zgłoszeniem wniosków o charakterze legislacyjnym.

Twitter/SenatRP

Wnioski o charakterze legislacyjnym złożyli na piśmie senatorowie Krzysztof Kwiatkowski (niez.), Jacek Bury (Polska 2050), oraz senatorowie KO Marcin Bosacki, Bogdan Klich i Marek Borowski. Nowelą zajmą się teraz senackie komisje praw człowieka, praworządności i petycji oraz komisja samorządu terytorialnego i administracji państwowej. Głosowanie nad ustawą wraz z poprawkami ma się odbyć w piątkowym bloku głosowań.

Senator KO Janusz Pęcherz przedstawiając sprawozdanie senackiej komisji praw człowieka, praworządności i petycji oraz komisji samorządu terytorialnego i administracji państwowej przypomniał, że według uwag senackich legislatorów nowelizacja ustawy o ochronie granicy może być niezgodna z konstytucją, m.in. przez to, że projekt został rozpatrzony przez Sejm przy zastosowaniu trybu pilnego.

W opinii Biura Legislacyjnego Senatu przepis, na mocy którego może zostać wprowadzony zakaz przebywania w strefie nadgranicznej, narusza "istotę konstytucyjnej wolności poruszania się po terytorium RP oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu na tym terytorium".

Pęcherz dodał, że w opinii BLS ustawy nie da się poprawić tak, by była zgodna z konstytucją. Jednocześnie zaznaczył, że pomimo "niekonstytucyjnych zapisów ustawy" senatorowie większości senackiej nie zgłosili wniosku o odrzucenie ustawy, a jedynie zaproponowali poprawki. Podkreślił, że trzy ze zgłoszonych czterech poprawek zyskały akceptację większości senackiej komisji.

Senator PiS Marek Komorowski, składając sprawozdanie mniejszości komisji, zaznaczył, że stwierdzanie kategorycznie przez BLS, że ustawa jest niezgodna z konstytucją mija się z faktami. To jest ocena tylko legislatorów, a o zgodności z konstytucją uprawnionym do orzekania jest Trybunał Konstytucyjny.

Komorowski podkreślił, że podstawą do stwierdzenia niezgodności z konstytucją stał się artykuł mówiący o tym, kiedy może być nadany ustawie tryb pilny. "Całkowicie nie podzielamy poglądu wyrażonego przez legislatorów, iż ten tryb pilny w stosunku do tej ustawy nie mógł być zastosowany" - ocenił.

Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik podczas debaty senackiej podkreślił, że ustawa mówi o ograniczeniach wyłącznie w strefie przygranicznej. Dodał, że chodzi o 15 km wzdłuż granicy państwowej, a te ograniczenia mogą być tylko i wyłącznie nakładane na części granicy będącej zewnętrzną granicą strefy Schengen. "Te ograniczenia są dedykowane do tego kryzysu, który mamy" - zaznaczył.

Podkreślił, że konstytucja nie pozwala przedłużać pewnych ograniczeń w postaci stanu wyjątkowego, ale pozwala wprowadzać pewne ograniczenia ustawą. Dlatego mówimy o ustawie, te ograniczenia są ustawie - mówił. Przypomniał, że jest kilka ustaw, które mówią o ograniczeniu poruszania się. Nikt z nas nie ma wątpliwości co do ich konstytucyjności, np. ustawa o lasach, która daje możliwość nadleśniczemu w określonej sytuacji zagrożenia zakazać wstępu do lasów państwowych. Według mnie lasy należące do skarbu państwa to między 25 a 30 proc. terytorium Polski - mówił.

Zaznaczył, że zgodnie z konstytucją Rada Ministrów może uznać uchwalony przez siebie projekt za pilny z wyjątkiem projektów ustaw podatkowych, dotyczących wyborów prezydenta RP, Sejmu Senatu organów samorządu terytorialnego oraz ustaw regulujących ustrój i właściwości władz publicznych. Tu jest właściwość władz publicznych, ale nie reguluje ustroju - podkreślił.

Odnosząc się do zaproponowanych poprawek zaznaczył, że jest ich przeciwnikiem. "Jestem przeciwny tym poprawkom, bo one wypaczają cel tej ustawy" - ocenił.

Senatorowie opozycji wskazywali m.in. na potrzebę zapewnienia dziennikarzom dostępu do obszaru przygranicznego. "My dzisiaj jesteśmy w dramatycznej sytuacji dla wizerunku państwa polskiego, gdzie to Łukaszenka decyduje jaki dziennikarz, na jakich zasadach i co będzie pokazywał wyłącznie od strony białoruskiej. (...) Nam zależy na tym, żeby polscy dziennikarze mogli pokazywać, jaka jest faktyczna sytuacja na granicy" - mówił senator Krzysztof Kwiatkowski (niez.).

Senator Jacek Bury (Polska 2050) wskazywał, że ustawa jest niezgodna z konstytucją. Wskazywał także na ograniczenia dostępu dla dziennikarzy. "Tracimy czas dyskutując o tej ustawie, a można by było zrobić to trochę inaczej. Historia polskiego prawa zna przypadki, kiedy niższa instancja nie zakończyła postępowania, a już wyższa się wypowiadała. Może w tym przypadku powinniśmy zrobić to samo" - mówił i sugerował zapytanie TK o konstytucyjność procedowanej ustawy.

Wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS) wyraził nadzieję, że ustawa - z poprawkami lub bez - zostanie przyjęta. "Co miałoby się jeszcze gorszego wydarzyć w obrębie funkcjonowania państwa, niż naruszanie jego granic, żebyśmy mogli wnieść pilny projekt ustawy. Jeżeli w takiej sprawie nie możemy wnieść, to znaczy, że całe prawo jest tak naprawdę kompletnie bezwartościowe i bez sensu" - mówił.

Senator PiS Jan Maria Jackowski wskazywał natomiast, że "po raz pierwszy od 1989 roku spotykamy się z sytuacją takiego bezprecedensowego działania na naszej wschodniej granicy". "Myślę, że wszyscy w tej izbie - jeżeli odejdziemy od 'polityczności' - zdamy sobie z tego sprawę" - mówił.

Nowe przepisy wejdą w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia, z wyjątkiem przepisów regulujących służbę funkcjonariuszy SG, które wejdą w życie 1 stycznia 2022 r.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo