Nowe nazwisko w zespole Macierewicza! Kontroler lotu, absolwent szkoły w Dęblinie

Komandor Wiesław Chrzanowski, kontroler lotu i absolwent szkoły w Dęblinie, po raz pierwszy wystąpił publicznie jako ekspert parlamentarnego zespołu smoleńskiego.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska; na zdj. Wiesław Chrzanowski
Komandor Wiesław Chrzanowski, kontroler lotu i absolwent szkoły w Dęblinie, po raz pierwszy wystąpił publicznie jako ekspert parlamentarnego zespołu smoleńskiego. Na zjeździe klubów "Gazety Polskiej" przedstawił swoje uwagi na temat działań rosyjskich kontrolerów. Według komandora Chrzanowskiego - możliwe jest, że osoby znajdujące się w smoleńskiej "wieży" lotów w ogóle nie widziały na wskaźniku zbliżającego się tupolewa.

Na VIII Zjeździe Klubów "GP" z klubowiczami spotkał się poseł Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu parlamentarnego ds. katastrofy smoleńskiej. Przedstawił zgromadzonym eksperta zespołu, który - choć współpracuje z posłami już od 2,5 roku - dopiero teraz zdecydował się ujawnić swoje nazwisko.

Wiesław Chrzanowski jest oficerem w stanie spoczynku, komandorem podporucznikiem rezerwy, kontrolerem lotów. Ukończył szkołę oficerską w Dęblinie i przez 10 lat służył jako nawigator, w szczególności nawigator doprowadzania i sprowadzania statków powietrznych.

Zdaniem Chrzanowskiego - skandalem jest ingerencja gen. Władimira Benediktowa (znajdującego się 10 kwietnia 2010 r. w Moskwie) w proces sprowadzania Tu-154. Ekspert podkreślił, że kontrolerzy nie powinni byli wydać zgody na lądowanie. Według komandora Chrzanowskiego - możliwe jest, że osoby znajdujące się w smoleńskiej "wieży" lotów w ogóle nie widziały na wskaźniku zbliżającego się tupolewa.

Na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj panował chaos, kontrolerzy mieszali tryby wojskowe i cywilne - podkreślił Chrzanowski.

Jak stwierdził komandor - zastanawiające jest, że w komisji Millera nie było żadnego specjalisty od nawigacji i radiolokacji, a wśród pilotów byli tylko piloci cywilni. Świadczy to według ppor. Chrzanowskiego o tym, że temat kontrolerów i sprowadzania samolotu został celowo w raporcie zlekceważony.

----------------------------------------------------------------

Podczas spotkania zaprezentowano także wyniki badań prof. Chrisa Cieszewskiego z USA, potwierdzające wnioski, do jakich doszedł prof. Wiesław Binienda w sprawie tzw. pancernej brzozy.

Sam prof. Binienda wygłosił krótki referat za pośrednictwem telebimu. Odniósł się do skandalu, jakim jest przeniesienie przez Rosjan statecznika Tu-154 z miejsca, w którym pierwotnie się on znajdował (oszustwo to można było wykryć dzięki porównaniu zdjęć satelitarnych z pierwszych dni po katastrofie). Binienda podkreślił też jeszcze raz, że brzoza nie mogła spowodować złamania skrzydła tupolewa.

Antoni Macierewicz odniósł się m.in. do ujawnionych niedawno przez zespół parlamentarny dokumentów dowodzących, że aż 150 m przed zderzeniem Tu-154 z ziemią odnaleziono spore elementy kadłuba z wyrwanymi nitami. Sugestie dr. Macieja Laska, że znalezienie się tam tych części to wynik kontaktu kadłubu samolotu z drobnymi drzewkami, poseł PiS nazwał "kpiną w żywe oczy". - Lasek i członkowie jego zespołu zgłosili się na świadków w procesie polskich pilotów, który odbędzie się niebawem w Moskwie - powiedział Antoni Macierewicz. 

Na zdjęciu Antoni Macierewicz (fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska)

Rosjanie złamali wszystkie procedury!! - kliknij poniżej o zobacz relację ze spotkania z Komandorem Wiesławem Chrzanowskim:

 



Źródło: niezalezna.pl

 

wg,Katarzyna Pawlak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo