Janda chce obostrzeń dla niezaszczepionych? "Nie mam żadnej tolerancji"

Aktorka uważa, że w obecnej sytuacji, kiedy czwarta fala pandemii staje się faktem, nic nie może nas zwalniać z obowiązku noszenia maseczek. Z dnia na dzień rośnie liczba osób zakażonych koronawirusem, a tym samym ryzyko jest coraz większe. Jej zdaniem w Polsce, wzorem innych europejskich państw, powinny być wprowadzone ograniczenia dla osób, które lekceważą szczepienia.

You Tube

Krystyna Janda ma wielu znajomych poza granicami kraju i doskonale wie, że tam bardzo przestrzegany jest obowiązek noszenia maseczek i dezynfekcji rąk. Ludzie mają świadomość tego, jak łatwo przenosi się koronawirus, dlatego też dbają o siebie nawzajem. Do tematu szczepień również podchodzą z dużą odpowiedzialnością, a ci, którzy pozostają niezaszczepieni, napotykają wiele ograniczeń.

– Wróciłam z Włoch, a potem z Chorwacji, wszędzie to jest przestrzegane restrykcyjnie. Do restauracji nie są wpuszczani ludzie bez świadectwa szczepienia. Nie dostanie się do ręki karty z menu, jak się wcześniej nie pokaże właśnie tego świadectwa, do hotelu się też nie wejdzie, nigdzie, nie wynajmie się łodzi, sprzętu turystycznego, nic, bez okazania tego dowodu

– mówi agencji Newseria Lifestyle Krystyna Janda.

Aktorka uważa, że nie należy bagatelizować sprawy. Żyjemy w dobie pandemii i trzeba się bezwzględnie stosować do wszystkich zaleceń sanitarnych. Jeśli maseczki są obowiązkowe w zamkniętych pomieszczeniach, to trzeba pilnować, by wszyscy mieli zasłonięte usta i nosy.

– Ja nie mam żadnej tolerancji na to, po prostu żadnej tolerancji. I wielokrotnie zwracałam uwagę, w sklepie na przykład, że ktoś jest bez maseczki i że ja bym jednak chciała, żeby założył, skoro stoi tak blisko za mną

– dodaje Krystyna Janda.

 

Źródło: niezalezna.pl, newseria.pl

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo