Sąd wypuścił na wolność 17-latka za... poręczeniem majątkowym. Teraz szukają go listem gończym

17-latek, który jest podejrzany o spowodowanie wypadku, w jakim życie straciła jego rówieśniczka, zapadł się pod ziemię. Był już w rękach organów ścigania, ale sąd stwierdził, że areszt nie jest konieczny, a wystarczy... dozór, poręczenie majątkowe i zakaz opuszczania kraju. To nie jedyna bulwersująca kwestia w tej sprawie. Jako, że obecnie nastolatek się ukrywa, wydano za nim list gończy.

Zdjęcie ilustracyjne
Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Śmierć na drodze

16 lipca 2021 roku w Trynosach-Osiedlu, w powiecie ostrowskim, na Mazowszu, doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Kierowca motocykla, wiozący pasażerkę, stracił panowanie nad jednośladem i wjechał w znajdujące się na poboczu dwie dziewczyny w wieku 17 lat. 

Natalia zmarła na miejscu zdarzenia, natomiast Oliwia z obrażeniami ciała została przewieziona do szpitala. Sprawca wypadku, też 17-latek, odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Pasażerka motocykla była pod wpływem alkoholu, a kierowcę przewieziono do szpitala na pobranie krwi. 

- Konradowi K. przedstawiono zarzuty spowodowania umyślnego wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym Natalii K. oraz spowodowania obrażeń ciała Oliwii Z. Podejrzany wyjaśnił, że nie pamięta, czy przed wypadkiem spożywał alkohol oraz zasłaniał się niepamięcią co do bliższych okoliczności zdarzenia

- informowała wówczas prokuratura. 

Polsat News ujawnił szokujące kulisy tej sprawy - podejrzany o spowodowanie wypadku, tuż po tragicznym zdarzeniu, z karetki pogotowia, miał wysyłać znajomym filmiki z podpisem "tak się kończą balety".

Zamiast aresztu... poręczenie majątkowe

Prokurator wystąpił z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie 17-latka do Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej. 18 lipca br. sąd nie uwzględnił wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Zastosował wobec podejrzanego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe w kwocie 15.000 zł.

Decyzja budziła spore kontrowersje. Skąd 17-latek ma wziąć 15 tysięcy złotych na poręczenie majątkowe? Obawy okazały się słuszne, biorąc pod uwagę to, co stało się później.

Podejrzany zniknął

Decyzja sądu o braku aresztu została zmieniona w wyższej instancji. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na okres dwóch miesięcy wobec podejrzanego o spowodowanie śmiertelnego wypadku. Okazało się jednak, że podejrzany zniknął i ukrywa się przed organami ścigania. Nikt nie wie, gdzie jest Konrad Kopaniarz, który 2 października skończy 18 lat. Policja od ponad miesiąca nie zdołała odnaleźć poszukiwanego, choć powinien zostać doprowadzony do aresztu.

Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej zdecydowała więc o wydaniu listu gończego za nastolatkiem. Ale nie byłoby takiej potrzeby, gdyby nie dość zaskakująca decyzja sądu pierwszej instancji. 

W liście gończym czytamy, że poszukiwany to Konrad Kopaniarz, s. Norberta, ur. 2 października 2003 r. w Ostrowi Mazowieckiej, ostatnio zamieszkały we wsi Rząśnik-Majdan. Poszukiwany w sprawie: 2 Ds. 343.2021 Prokuratury Rejonowej w Ostrowi Mazowieckiej. Kwalifikacja prawna czynu: art. 177 § 2 kk w zb z art. 177§1 kk w zw. z art. 11§ 2 kk.

LIST GOŃCZY DOSTĘPNY TUTAJ.

 

Źródło: niezalezna.pl

#sąd #śmiertelny wypadek

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo