Prof. Marcin Wiącek gościem Klubów Gazety Polskiej: Jestem rzecznikiem praw obywatelskich - wszystkich!

"Mam wizję sprawowania funkcji RPO, taką, że rozstrzygając problem, siadam do książek i sprawdzam, jak taki problem traktuje prawo" - mówił Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek podczas spotkania z Klubami Gazety Polskiej podczas nadzwyczajnego zjazdu w Sulejowie. - Jestem rzecznikiem praw obywatelskich wszystkich! - zapewnił prof. Wiącek.

Prof. Marcin Wiącek
fot. Albicla.com

Drugiego dnia nadzwyczajnego zjazdu Klubów Gazety Polskiej w Sulejowie gościem był prof. Marcin Wiącek - Rzecznik Praw Obywatelskich. Na początek rozmowy z klubowiczami, prof. Wiącek przywitał się i krótko przedstawił swój dotychczasowy życiorys. 

- Całe moje życie byłem człowiekiem nauki, uniwersytetu. Kierowałem się wiedzą zaczerpniętą z książek, lekcji, jakiej udzielali mi moi mistrzowie. Nigdy nie podejmowałem w żadnej formie aktywności, która mogłaby w jakikolwiek sposób ujawnić mój światopogląd. Dbałem, żeby tak było z uwagi na fakt, że czułem na swoich plecach zawsze powinność zachowania niezależności. To moje credo, które mi przyświecało przez całe życie

- powiedział prof. Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich. 

Mam wizję sprawowania funkcji RPO, taką, że rozstrzygając problem, siadam do książek i sprawdzam, jak taki problem traktuje prawo. Nie ma miejsca tutaj na jakiekolwiek kwestie polityczne czy światopoglądowe. 

- Jestem rzecznikiem praw obywatelskich wszystkich! - podkreślił prof. Wiącek.

Po co były wnioski o wyłączenie sędziów?

Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek chciał niedawno wyłączenia kilku sędziów Trybunału Konstytucyjnego z rozpatrywania sprawy dotyczącej wyższości prawa unijnego nad krajowym. - Po co były te wnioski o wyłączenie sędziów? - zapytał redaktor Tomasz Sakiewicz. 

- Trybunał Konstytucyjny ma kompetencje, by badać zgodność z konstytucją prawa międzynarodowego, w tym prawa europejskie. Natomiast wyrok Trybunału, który ma zapaść w tej sprawie, będzie miał ogromne znaczenie na poziomie międzynarodowym. I moja intencja była następująca: jakiś czas temu zapadł wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przeciwko Polsce, w sprawie Xero Flor. Ten wyrok uprawomocnił się z tego powodu, że polski rząd się od tego wyroku nie odwołał. Ja w czasie gdy byłem kandydatem na urząd RPO podkreślałem jednoznacznie, że jeżeli ten wyrok się uprawomocni, to ja podejmę kroki w celu jego wykonania

- wyjaśniał prof. Wiącek. 

W tym wyroku było napisane, że trzech sędziów wybranych do TK 2 grudnia zostało wybranych z naruszeniem prawa i sąd działający w składzie z udziałem choćby jednego z tych sędziów, nie jest sądem ustanowionym z mocy prawa.

- Nie mam zamiaru podejmować prób obstrukcji postępowań przed Trybunałem Konstytucyjnym. Chciałem przede wszystkim, że skład Trybunału był pełny od wszelkich wątpliwości - stwierdził Rzecznik Praw Obywatelskich. 

"Nie powinno być takich sytuacji, jak po katastrofie smoleńskiej"

Prof. Wiącek, mówiąc o swojej pracy, jako Rzecznika Praw Obywatelskich, podkreślił, że z szacunku dla poprzednika nie ma zamiaru wycofywać jego projektów. 

- Nie powinno dojść do takiej sytuacji, jak po katastrofie smoleńskiej, gdzie były wycofywane wnioski do Trybunału Konstytucyjnego, skierowane przez pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego czy rzecznika Janusza Kochanowskiego. Jeżeli poprzednik coś zaczął, trzeba dać to dokończyć

- stwierdził. 

Padły też słowa odnośnie ingerencji unijnych w kwestie wymiaru sprawiedliwości:

Uważam, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie ma kompetencji, żeby organizować wymiar sprawiedliwości w Polsce. TSUE, jeżeli by wydał taki wyrok, w którym by próbował narzucać polskiemu parlamentowi, który ma wyłączną kompetencję do organizacji władzy sądowniczej, to ja bym wyraził krytyczny pogląd na temat takiego orzeczenia.

 

 

Źródło: niezalezna.pl

#Rzecznik Praw Obywatelskich #prof. Marcin Wiącek

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo