PE domaga się legalizacji homomałżeństw. Brudziński: Mamy do czynienia z lewackim jazgotem

- Ta rezolucja nie jest rezolucją legislacyjną. To jest bełkot, który nie ma nic wspólnego z obowiązującymi w Unii Europejskiej traktatami  - powiedział europoseł PiS Joachim Brudziński w rozmowie z redaktorem Michałem Rachoniem w programie TVP Info #Jedziemy, komentując unijną rezolucję, w której PE domaga się uznania "małżeństw LGBT" w całej Unii Europejskiej.

TVP Info

Europarlament przyjął we wtorek rezolucję, domagając się, by "małżeństwa" jednopłciowe i związki partnerskie były uznawane w całej Unii Europejskiej. W rezolucji Parlament Europejski podkreślił, że obywatele ci powinni mieć możliwość pełnego korzystania ze swoich praw, w tym prawa do swobodnego przemieszczania się, w całej Unii.

W rezolucji podkreślono ponadto, że "społeczności LGBTIQ" w Polsce i na Węgrzech doświadczają "dyskryminacji” i wezwali w związku z tym UE do wszczęcia postępowań w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, zastosowania środków sądowych i narzędzi budżetowych przeciwko Warszawie i Budapesztowi.

Lewacki jazgot 

Joachim Brudziński przypominał, że dzisiaj w Parlamencie Europejskim odbędzie się kolejna debata na temat "łamania praworządności". - Ta kolejna debata, która dzisiaj przed nami ma taką samą rangę i taką samą powagę, jak serial "Niewolnica Isaura", bo ma dokładnie tyle samo odcinków.  Dzisiaj przed nami, już nie jestem w stanie policzyć która, debata na temat rzekomego łamania praworządności w Polsce. Czy traktować poważnie? Oczywiście każdą debatę w parlamencie należy traktować poważnie, ale pod warunkiem, że przedmiot sprawy jest poważny - powiedział.

- W tym przypadku mamy do czynienia z kolejnym lewackim jazgotem, bo trudno inaczej nazwać to, co wylewa się pod adresem Polski i Węgier. Ta lista państw się wydłuża, bo już także Słowenia pojawia się na ostrzu tego lewackiego szpikulca. Oczywiście my nie lekceważymy tych wszystkich absurdalnych kwestii z punktu widzenia logiki, zdrowego rozsądku, prawdy, czy tego, co najważniejsze, czyli traktatów 

- zaznaczył europoseł Prawa i Sprawiedliwości. 

Łamanie europejskich traktatów 

- To, co dzisiaj próbuje ten lewicowy establishment mniej lub bardziej mądrze forsować i komisarze, którzy posuwają się w swoich za daleko idących wypowiedziach, łamie obowiązujące w Unii Europejskiej prawo

- dodał. 

Michał Rachoń zauważył, że w rezolucji jest napisane, że Komisja Europejska ma "nakłonić państwa europejskie do zmiany przepisów, które w wypadku Polski zawierają się w konstytucji". - To jest lewacki bełkot, jeżeli byśmy to przyłożyli do obowiązujących w Unii traktatów, do zasad, które legły u podstaw tego wspaniałego tworu, jakim jest Unia Europejska - podkreślił Joachim Brudziński.

- Należy podkreślić, że ten projekt, jakim jest Unia Europejska, jest czymś, co w historii Europy naprawdę nam się udało, ale ja mówię o projekcie Adenauera, Gasperiego, Monneta, czy Schumana a nie dominujących dzisiaj lewicowych polityków w Parlamencie Europejskim. Ta rezolucja nie jest rezolucją legislacyjną. To jest bełkot, który nie ma nic wspólnego z obowiązującymi w Unii Europejskiej traktatami 

- zaznaczył polityk. 

 

Źródło: TVP Info, Niezalezna.pl

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo