„Wanda” Norwida na deskach opery. Gliński: Dramat do zrozumienia tylko w kontekście chrześcijaństwa

Dramatu „Wanda” Norwida, jak historii Polski, nie da się zrozumieć bez związku z chrześcijaństwem, z ofiarą – powiedział w piątek minister wicepremier, minister kultury Piotr Gliński, podczas prapremiery opery „Wanda” na dziedzińcu arkadowym Zamku Królewskiego w Krakowie.

Józef Łoskoczyński (1857-1928), Public domain, via Wikimedia Commons

Przed prapremierą wicepremier złożył kwiaty przy grobie prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii oraz przy symbolicznym grobie Cypriana Kamila Norwida w Krypcie Wieszczów.

Pokaz opery „Wanda” Joanny Wnuk-Nazarowej, na podstawie dramatu Norwida, odbył się w ramach obchodów Roku Norwida w 200. urodziny czwartego wieszcza. Operę Wnuk-Nazarowej wicepremier Gliński określił „znakomitą adaptacją misterium”.

„Trudno o właściwsze miejsce dla prapremiery misterium niż polski akropol, to wzgórze, z którego patrzą na nas wieki historii, bo to się tutaj symbolicznie wydarzyło, tutaj w sercu grodu Kraka narodziła się opisana przez Wincentego Kadłubka i powtarzana przez pokolenia legenda o dzielnej księżniczce Wandzie, która wolała poświęcić życie niźli oddać rękę, a wraz z nią koronę państwa, germańskim najeźdźcom. W innej wersji podania dzielnie stawała na czele wojska i zbrojnie dawała odpór tym, którzy ośmielili się targnąć na wawelskie wzgórze”

– opisywał wicepremier, minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński.

Zdaniem Glińskiego „dramatu +Wanda+ Norwida, jak historii Polski, nie da się zrozumieć bez związku z chrześcijaństwem, z ofiarą”. O związkach narodu z Chrystusem – mówił minister – przypominał Jan Paweł II. „Wanda to Polska, a Polska to Wanda (…)” – mówił wicepremier, określając Norwida „największym etykiem polskiej literatury, tym który głosił poezję i dobroć”.

Minister zauważył, że oprócz symbolu ideału, wyrosłego na fundamencie narodowym i biblijnym, Wawel – a wraz z nim historia Wandy jako figury Chrystusa – niezwykle naznaczyły biografię samego poety. „Pośmiertne dzieje doczesnych szczątków Cypriana Kamila wpisują się w fabułę jego misterium” – mówił wicepremier i przypomniał, że w 2001 r. polska delegacja, która udała się na podparyski cmentarz po szczątki wieszcza, usłyszała: „Nie ma go tu”. Wtedy pobrano garść ziemi stamtąd i parę dni później złożono w krypcie na Wawelu, po błogosławieństwie św. Jana Pawła II.

„Tutaj na dziedzińcu arkadowym Wawelu słowa +nie ma go tu+ brzmią paradoksalnie, ale i bardzo mocno, bo wierzymy, (…) że czwarty wieszcz, którego głęboka wiara była znana, został zabrany do domu Ojca. Ale też słowa 'nie ma go tu' przywołują chrystusowy kontekst, jaki autor wyeksponował w losie legendarnej bohaterki – Wanda, kładąc na szale swe życie na płonącym kopcu, zamieniła się w wodę i falą rozpłynęła się w Wiśle”

– opisywał minister podkreślając, że tamten akt samopoświęcenia bohaterki, biblijne współistnienie wody i ognia symbolizują „krystalizację narodowej wspólnoty wokół ofiary, wokół dogmatu, że polskim patriotom jakże często przeznaczone było umrzeć za wielu i zostawić po sobie przesłanie uniwersalne, niesione niczym fale zamieniające się w rzekę Wandy”.

Gliński podkreślił, że w ramach Roku Norwida w całym kraju odbywają się tysiące wydarzeń, trwają także prace nad pierwszym w Polsce Muzeum Norwida w Dębinkach.

Opera „Wanda” będzie powtórzona na wzgórzu wawelskim w sobotę i na stałe wejdzie do repertuaru Opery Krakowskiej. Muzykę do opery przygotowała Joanna Wnuk-Nazarowa. Miejsce prapremiery – dziedziniec arkadowy Zamku Królewskiego na Wawelu – nie jest przypadkowe. To na wzgórzu wawelskim i na jego przedpolach rozgrywa się akcja „Wandy” – misterium Cypriana Kamila Norwida. Również na Wawelu, w krypcie katedry, w 2001 r. odbył się symboliczny pochówek Norwida.

„Wanda” Joanny Wnuk-Nazarowej jest drugą na świecie (po „Vandzie” Antonina Dvoraka) ukończoną i wystawioną operą o legendarnej polskiej księżniczce. To także pierwsza opera Wnuk-Nazarowej. „Wanda” dedykowana pamięci aktorki Jadwigi Haliny Gallowej, nauczycielki Joanny Wnuk-Nazarowej.

Reżyserem opery jest Waldemar Zawodziński, kierownikiem muzyki Michał Klauza, za kostiumy odpowiada Maria Balcerek, ruch sceniczny – Janina Niesobska. Jako Wanda występują Wanda Franek i Agata Schmidt, Grodny – Tomasz Konieczny, Sebastian Marszałowicz, Rydygier/Skald – Andrzej Lampert, Pavlo Tolstoy, Panna – Zuzanna Caban, Paula Maciołek. Na scenie prezentują się orkiestra, chór i balet Opery Krakowskiej.

Organizatorami wydarzenia są: Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Opera Krakowska, Zamek Królewski na Wawelu, Program 2 Polskiego Radia.

Patronat honorowy nad spektaklem objął wicepremier, minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Magdalena Żuraw
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo