Szczerba i Joński wspierają uchodźców. Gójska: Szukają polityków prorosyjskich? Niech spojrzą w lustro

Na granicy polsko-białoruskiej w ostatnim czasie zgromadzili się nielegalni migranci. Białoruś wypycha ich na teren Polski, a po polskiej stronie z pomocą pospieszyli... posłowie Michał Szczerba i Dariusz Joński. - Polska musi działać bardzo stanowczo, bardzo skutecznie, żeby zapobiegać wpuszczaniu osób, o których zupełnie nic nie wiemy: nie wiemy, co to za ludzie, nie wiemy jakie mają intencje i lepiej, żeby polskiej granicy nie przekraczali - komentuje tę sytuację redaktor naczelna miesięcznika "Nowe Państwo" Katarzyna Gójska.

Katarzyna Gójska skomentowała sytuację na granicy z Białorusią
Maciej Luczniewski/Gazeta Polska; screen z TVP Info

W ostatnich miesiącach na granicach Białorusi z Unią Europejską gwałtownie wzrosła liczba nielegalnych migrantów z Iraku, Syrii, Afganistanu i innych krajów. Najwięcej osób trafiło dotąd na Litwę, która zarzuciła Białorusi zorganizowanie przerzutu imigrantów na jej terytorium w ramach "wojny hybrydowej". Po tym, jak Litwa przyjęła przepisy, umożliwiające jej służbom granicznym odsyłanie imigrantów na Białoruś, ich grupy przekierowały się na granicę z Łotwą i Polską. Również Łotwa podjęła decyzję o odsyłaniu migrantów i wprowadziła na granicy stan sytuacji wyjątkowej.

Grupa imigrantów od tygodnia koczuje w Usnarzu Górnym, na granicy polsko-białoruskiej. Uchodźców, którzy pochodzą m.in. z Iraku i Afganistanu, wypychają na teren Polski białoruskie służby. Migrantom postanowili pomóc... posłowie Koalicji Obywatelskiej - Michał Szczerba i Dariusz Joński. Wczoraj przywieźli grupie imigrantów koczujących przy granicy Polski z Białorusią śpiwory, koce, jedzenie i wodę. Zaapelowali do rządu o "jak najszybsze zajęcie stanowiska w sprawie tych osób".

Działania posłów KO skomentowała Katarzyna Gójska - redaktor naczelna miesięcznika "Nowe Państwo", zastępca redaktora naczelnego "Gazety Polskiej". 

- Trudno inaczej nie oceniać tych działań opozycji, jako wpisywanie się w scenariusz, który jest nam serwowany ze wschodu. Nie sądzę, że to scenariusz miński - to scenariusz moskiewski, bo w tej chwili władza w Mińsku jest całkowicie podporządkowana władzy na Kremlu

- stwierdziła w komentarzu dla TVP Info. 

Być może posłowie KO są naiwnymi ludźmi i nie rozumieją pewnych zjawisk, w które się wpisują, ale ich to nie tłumaczy. To nie jest happening polityczny, w grę wchodzi bezpieczeństwo nie tylko państwa polskiego, ale przede wszystkim nas wszystkich: na ulicach, w miejscach publicznych. 

- Polska musi działać bardzo stanowczo, bardzo skutecznie, żeby zapobiegać wpuszczaniu osób, o których zupełnie nic nie wiemy: nie wiemy, co to za ludzie, nie wiemy jakie mają intencje i lepiej, żeby polskiej granicy nie przekraczali - dodała redaktor Gójska. 

Jak podkreśliła, polskie władze nie odmawiają pomocy osobom, które realnie jej potrzebują: na przykład obecnie w Afganistanie. 

- Tutaj mamy do czynienia z czymś zupełnie innym. Rząd polski ma jedno zadanie: zadbanie o bezpieczeństwo Polski i Polaków. Nie wiem, jaki stopień świadomości jest u tych dwóch polityków. Myślę, że nie jest ich to samotna akcja i zostali oddelegowani przez Donalda Tuska czy PO do głupich, infantylnych i niebezpiecznych happeningów. Powinni zdać sobie sprawę, że wpisują się w politykę Federacji Rosyjskiej i jeżeli szukają polityków prorosyjskich w Polsce, to powinni spojrzeć w lustro i tam ich na pewno zobaczą

- dodała Gójska, odnosząc się do akcji posłów Szczerby i Jońskiego. 

Jeżeli decydujemy się na przyjmowanie uchodźców, prawdziwych, realnych uchodźców; ludzi, którzy w swoim państwie są skrajnie zagrożeni, którym nie można pomóc na miejscu, to czyni polski rząd. Te osoby, które współpracowały z polskim wojskiem są ewakuowane, bo im nie można zagwarantować na miejscu bezpieczeństwa. To jest sytuacja oczywista, jasna i szlachetna. Pomagamy, bo nie jesteśmy w stanie pomóc na miejscu, więc ich zabieramy, by uratować im życie dlatego, że oni nam pomagali. To zupełnie zrozumiałe, tak powinno się państwo polskie zachowywać. Ale czymś kompletnie szalonym i groźnym jest wpuszczanie ludzi, co do których w ogóle nie wiemy, kim są. Są to często ludzie bez dokumentów, albo z fałszywymi dokumentami.

Katarzyna Gójska dodała, iż "mamy do czynienia z jakąś akcją Moskwy i Mińska wymierzoną w bezpieczeństwo państwa polskiego". - Mam nadzieję, że ta nasza wschodnia granica z Białorusią będzie bardzo mocno pilnowana - podsumowała.

 

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Michał Szczerba #Dariusz Joński #Katarzyna Gójska

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo