Jarosław Kaczyński o powrocie Tuska: Musi to zrobić, bo nie ma innego wyjścia

- Brak zamiłowania do ciężkiej pracy pana Tuska - u nas dobrze znany, dowcipy o tym są - tam coraz gorzej jest przyjmowany, a na dodatek jego germanocentryczność nie wszystkim odpowiada. Zatem najpewniej nie ma innego wyjścia i musi wrócić - mówi o spodziewanym powrocie Donalda Tuska z zagranicy do krajowej polityki Jarosław Kaczyński. Całość rozmowy prezesa PiS z Katarzyną Gójską i Tomaszem Sakiewiczem już w najbliższą środę w tygodniku "Gazeta Polska".

Igor Smirnow/Gazeta Polska

Gdy będzie obradować kongres PiS to do Polski będzie - być może, rozmawiamy jednak przed sobotą 3 lipca - zbliżać się biały koń z Tuskiem na grzbiecie. Nie pamiętamy, ile razy były szef Platformy miał powracać, ale być może teraz naprawdę wróci, bo zdaje się kończy mu się kontrakt.
 
Ten wskazany przez Państwo powód rzeczywiście może okazać się prawdziwy i sprowadzić Tuska do Polski. Z tego, co wiem, jego pozycja nie jest - mówiąc delikatnie - najmocniejsza. Brak zamiłowania do ciężkiej pracy pana Tuska - u nas dobrze znany, dowcipy o tym są - tam coraz gorzej jest przyjmowany, a na dodatek jego germanocentryczność nie wszystkim odpowiada. Zatem najpewniej nie ma innego wyjścia i musi wrócić. Taka jest brutalna prawda, cała reszta z tym proszeniem, wyczekiwaniem to teatr mający być może nieco osłodzić ten powrót lub uczynić go w ogóle możliwym.

Chcą go tu jeszcze?
 
Prawdopodobnie jego powrót rzeczywiście ożywi jakąś mniejszościową część elektoratu Platformy.
 
Ale bez względu na to, kim Tusk będzie w PO, to będzie poza parlamentem.
 
Była mowa o powrocie poprzez Senat. Ktoś miałby zrezygnować, byłyby wybory i on wziąłby w nich udział. Musiałby je oczywiście wygrać. Ale to tylko spekulacje. Nie mam wiedzy na temat planów Tuska.
  
A może będzie kandydatem na premiera technicznego? Jest możliwe uzbieranie większości dla takiego projektu w dzisiejszym Sejmie?
 
To jednak byłaby dość ryzykowna akcja. Taka większość wymagałaby oczywiście części naszej koalicji, ale także Konfederacji. Nie dawałbym szans na zrealizowanie takiego zamierzenia. Ono jest mało prawdopodobne. Taka sytuacja by Tuska nie umocniła i jestem pewien, iż on sam dobrze to wie. Tak jak za czasów pierwszego naszego rządu w latach 2005-2007 nie był zwolennikiem obalania nas za wszelką cenę. Nie chciał iść z Samoobroną, bo traktował to jako obciążenie.

Całość wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim już w najbliższym numerze tygodnika "Gazeta Polska"
 

 

Źródło: Gazeta Polska

Katarzyna Gójska,Tomasz Sakiewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo