Z OSTATNIEJ CHWILI

Prezydent: "W koncepcji strategicznej NATO z 2010 roku Rosja była nazywana partnerem. Jest czas najwyższy, by całkowicie zmienić to podejście. Dziś Rosja jest największym zagrożeniem dla państw Sojuszu Północnoatlantyckiego" • • • Prezydent: w poniedziałek po szczycie NATO zwołam Radę Bezpieczeństwa Narodowego, by omówić postanowienia szczytu i bieżącą sytuację bezpieczeństwa • • •

Zdumiewająca wypowiedź Sikorskiego. Poseł Horała przypomniał, co działo się za czasów rządów PO

"Prawica nie przyjmuje do wiadomości, że Niemcy stracili na naszą rzecz 20 proc. swojego przedwojennego terytorium" - napisał w swoim felietonie Radosław Sikorski z PO. Do jego słów nie chcą odnosić się nawet partyjni koledzy. Tymczasem poseł Marcin Horała z PiS wskazywał dziś, że za czasów rządów Platformy Obywatelskiej "żadna ze spraw w stosunkach polsko-niemieckich nie była jednoznacznie postawiona".

Michał Rachoń, Marcin Horała, Artur Łącki
fot. TVP Info

Niemal zawsze, kiedy pojawia się temat reparacji od Niemiec za straty wojenne, pojawiają się polscy politycy, którzy... stają w obronie Niemiec. Radosław Sikorski z PO popełnił felieton do tygodnika "Polityka", krytykując postawę polskich władz.

- Prawica nie przyjmuje do wiadomości, że Niemcy stracili na naszą rzecz 20 proc. swojego przedwojennego terytorium, że reparacji i Kresów pozbawił nas Związek Radziecki, że Niemcy głównie finansują nasze transfery z Unii i że to my - godząc się na zmianę umowy o gazociągu jamalskim - częściowo przyczyniliśmy się do budowy Nord Stream. Oraz, że przy wszystkich różnicach interesów i zdań demokratyczne Niemcy wykonywały szereg przyjaznych gestów - także za rządów PiS

- napisał Sikorski.

O komentarz do tej wypowiedzi redaktor Michał Rachoń poprosił swoich gości w programie "Minęła 20". 

- Nie chciałbym komentować słów pana Sikorskiego. Ja uważam, że tak zrządziła historia, to są konsekwencje II WŚ, tego, że Rosja najpierw była sojusznikiem Niemiec, a potem się zrobiła sojusznikiem aliantów. To konsekwencja Jałty, to konsekwencja uzgodnień, w których nie braliśmy udziału. Niemcy, które przegrały wojnę straciły część swoich ziem na naszą korzyść, ale musimy pamiętać, że na Kresach Wschodnich zostawiliśmy większą część naszej ziemi 

- powiedział poseł Artur Łącki z Koalicji Obywatelskiej, dodając:

Nie wiem, co miał na myśli pan Sikorski. Trzeba wziąć pod uwagę kontekst wszystkiego: PiS z polityki historycznej robi politykę wewnętrzną i rzuca to przeciwko opozycji, że oni są największymi patriotami. Dlatego nie możemy się dogadać. Powinniśmy mieć jedną politykę zewnętrzną, z którą wychodzimy za granicę.

Do słów polityka PO odniósł się drugi z rozmówców redaktora Rachonia: Marcin Horała (PiS). 

- Bardzo chętnie byśmy w tych sprawach występowali wspólnie z PO i całą opozycją. Problem jest w taki, gdybyśmy w tej sprawie chcieli wystąpić wspólnie, to musielibyśmy powiedzieć, że nic się Polsce nie należy. Pod tym względem tu niestety sama PO ten podział kreuje tego rodzaju wypowiedziami i polityką, kiedy rządziła. Wtedy żadna ze spraw w stosunkach polsko-niemieckich nie była jednoznacznie postawiona. W wielu sprawach przyjmowaliśmy punkt niemiecki, a nie polski. Jak chociażby w sprawie uchodźców

- stwierdził Horała i dodał:

Gdyby PO chciała mówić językiem polskiego interesu narodowego, to powitamy z otwartymi ramionami.

 


Źródło: niezalezna.pl

#reparacje #PO #Radosław Sikorski

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo