Co z immunitetem Iwulskiego?

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego kontynuuje dzisiaj posiedzenie ws. wniosku o uchylenie immunitetu sędziowskiego prezesowi Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Józefowi Iwulskiemu. Po raz pierwszy Izba Dyscyplinarna zebrała się w tej sprawie w połowie stycznia.

Józef Iwulski
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Sprawa została wówczas odroczona bez terminu w związku ze złożonymi wnioskami obrony, w tym wnioskiem o wyłączenie jednego z trzech sędziów wyznaczonych do tej sprawy - Adama Tomczyńskiego. Ostatecznie Izba przychyliła się do tego wniosku, a miejsce sędziego Tomczyńskiego zajął sędzia Adam Roch. Oprócz tego w składzie sędziowskim są sędziowie: Jarosław Duś oraz Małgorzata Bednarek (jako przewodnicząca i sprawozdawca).

Posiedzenie ma charakter niejawny. Na sali obecny jest prokurator oraz pełnomocnicy sędziego Iwulskiego, m.in. sędzia SN Włodzimierz Wróbel, w stosunku do którego również skierowano wniosek o uchylenie immunitetu - według śledczych sędzia doprowadził do bezprawnego pobytu mężczyzny w więzieniu przez ponad miesiąc. Jego sprawę Izba Dyscyplinarna zaczęła rozpatrywać przed tygodniem - na razie odroczono ją bezterminowo.

O zgodę na pociągnięcie sędziego Iwulskiego do odpowiedzialności karnej w grudniu ub.r. do SN wystąpiła Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie. Z ustaleń śledczych IPN wynikało, że w 1982 r. Iwulski zasiadał w składzie sądu, który skazał robotnika z Oświęcimia Leszka W. na trzy lata więzienia za roznoszenie "antypaństwowych" ulotek przedstawiających kontury Polski okolone kolczastym drutem.

Sąd uznał wówczas, że Leszek W. jest winny publicznego wyszydzania PRL, a kolportując ulotki nawołuje do zamieszek i strajków. "Sąd wydał skazujący wyrok, mimo że nawet w myśl obowiązujących wówczas przepisów kodeksu karnego i dekretu o stanie wojennym działania oskarżonego nie stanowiły przestępstwa" - podkreślała Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, dodając, że tę konstatację potwierdził też Sąd Najwyższy. W maju 1992 r. Sąd Najwyższy po rozpatrzeniu rewizji nadzwyczajnej uniewinnił opozycjonistę.

Zdaniem prokuratorów IPN, zebrane dowody wskazują, że "bezprawne skazanie Leszka W. na surową karę miało wyłącznie cel odstraszający i wpisywało się w represyjną politykę władz PRL wobec działaczy demokratycznej opozycji". "Wyrok był zatem aktem państwowego bezprawia, a sędziowie, którzy go wydali, nie mogą korzystać z ochrony, jaką daje działanie sędziego w ramach ustawowych uprawnień i obowiązków" - argumentowała Główna Komisja.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Sąd Najwyższy #Józef Iwulski

gb
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo