Ekspert, powołując się na dane opublikowane przez GUS, napisał, że marzec br. bił rekordy pod względem liczby rozpoczynanych przez deweloperów budów, lokali oddawanych do użytkowania czy planowanych realizacji.

"W zaledwie rok od rozpoczęcia epidemii koniunktura w budownictwie mieszkaniowym jest najlepsza w historii" - czytamy w komentarzu. W samym tylko marcu br. deweloperzy zaczęli budować ponad 17,8 tys. mieszkań, czyli o prawie 63 proc. więcej niż rok temu.

Powodem boomu - jak wskazał Turek - jest rosnący popyt. Chętnych nie brakuje ze względu na najtańsze kredyty w historii czy niemal nieoprocentowane lokaty skłaniające do poszukiwania bardziej zyskownych inwestycji. Analityk wskazał również na wpływ wzmożonej inflacji, która powoduje, że wiele osób chce uchronić kapitał przed utratą wartości, inwestując w mieszkania.

Turek dodał, że wszystko to nie byłoby możliwe, gdyby pomimo niesprzyjających okoliczności nie utrzymała się przyzwoita sytuacja na rynku pracy. "Popyt jest tak duży, że coraz częściej słyszy się o rosnących cenach. Niestety póki co musimy posiłkować się szczątkowymi statystykami opartymi o dane ofertowe, bo twarde podsumowania bazujące na aktach notarialnych zobaczymy dopiero za kilka miesięcy" - napisał.

Wskazał, że marzec był też rekordowy pod względem liczby wydanych pozwoleń na budowę. Tylko w tym miesiącu deweloperzy dostali decyzje, które pozwalają budować prawie 23,3 tys. mieszkań, czyli o 68 proc. więcej niż przed rokiem. Zauważył, że więcej pozwoleń wydano deweloperom jedynie w grudniu 2020 roku (25,3 tys.). Dodał, że rekordowy marzec "wpisuje się w trwającą już od pięciu miesięcy serię danych o bardzo dużej liczbie wydawanych pozwoleń na budowę".

Analityk napisał, że w marcu deweloperzy skończyli budowę prawie 10,8 tys. nowych lokali. To wprawdzie o 5,5 proc. mniej niż przed rokiem, ale - jak zaznaczył - "tu także mamy do czynienia z najlepszym marcowym wynikiem w historii".

Jak wskazał, rośnie również liczba domów, które Polacy budują na własne potrzeby. Tylko w marcu rozpoczęto budowę prawie 12 tys. domów, czyli o ponad 62 proc. więcej niż przed rokiem. Dodał, że dynamiczny wzrost po części wynika więc z efektu niskiej bazy, jednak - jak czytamy - najnowsze dane mówią o tym, że marzec 2021 roku był okresem, w którym Polacy zaczęli budować na własne potrzeby najwięcej domów w historii.

"Dopiero kolejne miesiące pokażą, czy mamy faktycznie do czynienia z przełomem i powszechną realizacją marzeń o własnym domu poza miastem, czy raczej w obliczu wytracającej impet epidemii Polacy będą jednak porzucać marzenia o wyprowadzce"

- napisał.