Bartosz Staszewski (przedstawiający się w mediach społecznościowych jako „Bart”) zasłynął z prowokacyjnej akcji "Strefy wolne od LGBT w Polsce" polegającej na umieszczeniu pod nazwą miejscowości tablicy z napisem "Strefa wolna od LGBT" w kilku językach. Następnie zdjęcia z taką - bezprawnie umieszczoną, a wyglądającą na urzędową - tablicą publikował w swoich mediach społecznościowych i prowadzonych przez siebie portalach w języku angielskim i polskim.

Dziś ten sam działacz LGBT, pochwalił się wywiadem dla arabskiej telewizji Al-Dżazira, w którym skarżył się na dyskryminację osób nieheteronormatywnych w Polsce. 

- Dzisiaj dla Al Jazeera opowiadałem o strefach wolnych od LGBT w Polsce. Byliśmy tez w kilku miejscowościach na Lubelszczyźnie. Dziennikarze byli w szoku, że takie rezolucje, wycelowane w osoby LGBT istnieją w Polsce

- napisał na Twitterze Staszewski. 

Staszewskiemu najwyraźniej nie przeszkadza (lub być może o tym nie wiedział), że telewizja Al-Dżazira jest finansowana przez rząd w Katarze, a tam stosuje się islamskie prawo szariatu. To zaś oznacza, że homoseksualizm jest w tym kraju nielegalny, a za uprawianie stosunków seksualnych pomiędzy osobami tej samej płci w Katarze grozi do 7 lat więzienia. Między innymi ten istotny szczegół przypomnieli Staszewskiemu internauci.