Legioniści prowadzili w Zabrzu już od czwartej minuty po golu ćwierćfinalisty Euro 2016 Bartosza Kapustki. Tuż przed przerwą wyrównał z rzutu karnego Hiszpan Jesus Jimenez (dziewiąta bramka w sezonie), ale w 82. minucie zwycięstwo gościom zapewnił 21-letni Kacper Kostorz. To dla niego pierwszy gol w ekstraklasie, na dodatek przybliżający Legię do obrony mistrzowskiego tytułu.

Debiutanckie trafienie Kostorza dało zwycięstwo Legii

Wciąż na pierwsze w 2021 roku zwycięstwo czeka zamykająca tabelę Stal (15 pkt, jeden mecz zaległy). Tym razem mielczanie ulegli u siebie Lechii Gdańsk 0:1, po golu w 45. minucie Łukasza Zwolińskiego. Po meczu swojego rozgoryczenia nie krył trener Stali Leszek Ojrzyński.

Byliśmy lepsi przez całe spotkanie. Zasłużyliśmy na zwycięstwo, a nawet nie wywalczyliśmy remisu. Oddaliśmy 30 strzałów, z tego 10 celnych, mieliśmy 14 rzutów rożnych (...). Moim zdaniem gol padł nieprawidłowo. Nasz zawodnik przy sytuacji bramkowej został uderzony w nos przez Łukasza Zwolińskiego - tak, że krew się polała

- powiedział szkoleniowiec.

Tymczasem dla ekipy z Trójmiasta, która awansowała na czwarte miejsce, to trzecie z rzędu zwycięstwo i ponownie bez straty gola.

Nie będę opowiadał, że to był wielki mecz, bo tak nie było. Jednak ważne jest, aby wygrywać spotkania, w których nie gra się tak, jakby się chciało

- przyznał trener Lechii Piotr Stokowiec.

Legia coraz bliżej mistrzostwa Polski

W Białymstoku gol w 94. minucie wprowadzonego krótko wcześniej Portugalczyka Tiago Alvesa przesądził o zwycięstwie Piasta nad mocno osłabioną Jagiellonią. Z powodów zdrowotnych trenera Bogdana Zająca drużynę z Białegostoku prowadził jego asystent Rafał Grzyb. W sobotę zespół musiał sobie również radzić bez kluczowych w tym sezonie piłkarzy ofensywnych - Chorwata Jakova Puljica i Hiszpana Jesusa Imaza. Na dodatek od 60. minuty Jagiellonia grała w osłabieniu, po czerwonej kartce dla Błażeja Augustyna.

Dzień wcześniej trzeci w tabeli Raków Częstochowa wygrał w Bełchatowie z przedostatnim Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:0 (gol Andrzeja Niewulisa), a w derbach Poznania Warta - występująca jako gospodarz w Grodzisku Wielkopolskim - uległa Lechowi 1:2.