Niemcy nie mogą się nachwalić. Ekonomiczny dziennik pisze o cudzie gospodarczym w Polsce

Niemiecki dziennik "Handelsblatt" w artykule "Polski mały cud gospodarczy" pisze, że nikt po Polsce nie spodziewał się takiego rozwoju gospodarczego. Ekonomiczny dziennik zaznacza, że gospodarka nad Wisłą przechodzi przez kryzys tak łatwo, jak żadne inne państwo członkowskie Unii Europejskiej. Cytowani eksperci podkreślają, że prognozowane dane dla Polski są coraz lepsze.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/Skitterphoto/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

Często nie docenia się znaczenia Polski dla niemieckiej gospodarki. Tymczasem w listopadzie Polska znów zajęła trzecie miejsce w UE pod względem wzrostu produkcji przemysłowej, a handel polsko-niemiecki jest od sierpnia powyżej poziomu z 2019 r. - pisze dziennik "Handelsblatt" w artykule "Polski mały cud gospodarczy".

Gazeta zwraca uwagę, że uwaga niemieckich przedsiębiorców jest skierowana przede wszystkim na Chiny i Stany Zjednoczone, a "krajem, w przypadku którego rozbieżność między brakiem (poświęcanej mu) uwagi a jego znaczeniem gospodarczym jest szczególnie duża, jest Polska". Nie zabrakło też politycznych przytyków.

"Odkąd szef Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński (...) zdominował (polską) politykę, szósta co do wielkości gospodarka UE zwraca uwagę przede wszystkim debatą na temat braku praworządności" - dodaje.

Niemcy zdziwieni

Tymczasem "prężność polskiej gospodarki - a przede wszystkim dobre perspektywy - w Europie zadziwiają".

"Po międzynarodowym kryzysie finansowym, który Polska jako jedyny kraj UE przetrwała bez recesji, polska gospodarka również w czasie pandemii koronawirusa przechodzi przez kryzys tak łatwo, jak żadne inne państwo członkowskie UE"

- ocenia niemiecki dziennik ekonomiczny. "To dla wielu Niemców zaskakujące - wschodni sąsiad zajmuje piąte miejsce wśród partnerów handlowych Niemiec" - dodaje.

"Nikt tak naprawdę nie spodziewał się tego pozytywnego rozwoju gospodarczego od czasu przystąpienia (Polski) do UE w 2004 roku. A niektórzy już mówią o małym cudzie gospodarczym nad Wisłą. Cudzie, z którego korzysta również wielki sąsiad na zachodzie" - pisze gazeta.

Niemiecka gospodarka jest już ściśle powiązana z Polską.

"W Łodzi (zakłady marek Bosch-Siemens) BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego nie tylko pozwala pralkom zjeżdżać z linii produkcyjnych, ale także bada nowe technologie (...). W specjalnej strefie ekonomicznej w Wałbrzychu (...) Daimler rozszerzył swoją nowo wybudowaną fabrykę silników o drugą fabrykę akumulatorów (...). Volkswagen produkuje nie tylko modele Caddy, Crafter i Transporter, ale z (fabryce VW w) Poznaniu pochodzą także odlewy aluminiowe"

- wymienia gazeta.

Polska jako ważna lokalizacja

Jak pisze, dla wielu niemieckich średnich przedsiębiorstw "największe państwo Europy Wschodniej jest mimo wszelkich politycznych tarć ważną lokalizacją i od dawna jest czymś więcej niż tylko rozbudowanym warsztatem".

"Polską gospodarkę charakteryzują dwie szczególne cechy: różnorodność i elastyczność" - mówi "Handelsblatt" Beata Javorcik, która jest obecnie głównym ekonomistą Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR).

"Jedno i drugie "dobrze służyło krajowi podczas pandemii koronawirusa". (...) W bieżącym roku EBOR spodziewa się 3-procentowego wzrostu - a to uczyniłoby Polskę jedynym członkiem UE, który osiągnąłby poziom sprzed kryzysu do końca 2021 roku" - dodaje.

W listopadzie ub.r. Polska ponownie zajęła trzecie miejsce w UE pod względem wzrostu produkcji przemysłowej, a handel polsko-niemiecki jest od sierpnia powyżej poziomu z 2019 r., z tendencją wzrostową.

"W listopadzie Polska ponownie wyprzedziła Stany Zjednoczone jako trzeci z niemieckich krajów importujących" - podkreśla w rozmowie z "Handelsblatt" Oliver Hermes, szef Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki. Reputacja Polski jako jednego z najbardziej dynamicznych rynków zagranicznych dla Niemiec ma, zdaniem Hermesa, dobre powody. Ocenia, że "Niemcy i Polska razem stanowią potęgę rynku wewnętrznego UE".

Zdaniem "Handelsblatt" polskich osiągnięć gospodarczych "nie da się wytłumaczyć bez ogromnej pomocy z Brukseli". "Do tej pory kraj otrzymał prawie 190 miliardów euro dofinansowania z UE od czasu przystąpienia w 2004 roku. Do tego dochodzą 24 mld euro dotacji i 34 mld euro pożyczek, które Polska otrzyma z funduszu odbudowy w tym roku" - wylicza.

Wzorowo wykorzystane fundusze

Rumuński ekspert ds. Europy Wschodniej Gratian Mihailescu powiedział gazecie, że w odróżnieniu od innych krajów Europy Wschodniej Polska wzorowo wykorzystała fundusze unijne.

Jako projekt o szczególnym znaczeniu dla Polski dziennik wskazuje transformacje energetyczną.

"Trzy czwarte wytwarzanej w tym kraju energii elektrycznej nadal pochodzi z elektrowni węglowych. Planowana restrukturyzacja energetyki, odejście od węgla w kierunku odnawialnych źródeł energii, mogłaby być głównym polem działania niemieckich firm"

- pisze "Handelsblatt".

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#kryzys #gospodarka #Polska #Niemcy

albicla.com@michalgradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo