Nawet osoby, które przez całe swoje życie nie interesowały się polityką, w tym roku czują potrzebę wywiązania się z obowiązku obywatelskiego, jakim jest głosowanie. Ludzie czują, że mogą stracić wszystko, co w dużej mierze mobilizuje ich do jednoznacznego opowiedzenia się po której są stronie.
Nawet święto Halloween tradycyjnie kojarzone z paradami, które w tym roku są odwołane, okazało się okazją do politycznego działania. Zamiast przebierańców z pogańskimi symbolami na ulicach są patrioci z flagami amerykańskimi.
W Los Angeles pod hasłem "trunk or treat" Departament Policji Miejskiej oraz komisariaty będące w jurysdykcji szeryfa, zorganizowali imprezy gdzie wydawane było jedzenie oraz cukierki, które umieszczane były w bagażnikach samochodów osób biorących udział w tych spotkaniach.
W tym roku „trick or treat” czyli dawanie cukierków dzieciom, które wędrują z koszyczkami w kształcie dyni po okolicy, w której mieszkają, jest niewskazane z powodu COVID-19.
W wielu miejscach tradycyjnie bogato dekorowanych na Halloween, w tym roku już pojawiły się choinki Bożonarodzeniowe.
Czy Amerykanie podświadomie chcą przenieść się w realia świąt, które będą dopiero za prawie dwa miesiące, aby choć na chwile uwolnić się od wyjątkowo trudnej sytuacji w jakiej obecnie są Stany? Czy jest to po prostu marketingowe zagranie korporacji aby już przygotować klientów na świąteczne zakupy?