Białoruś: Demonstracja tysięcy emerytów. Milicja użyła granatów szturmowych i gazu łzawiącego

Emeryci masowo wyszli w poniedziałek na ulice Mińska, domagając się rozpisania nowych wyborów prezydenckich. Mniejsze protesty emerytów odbyły się też w innych miastach. Doszło do zatrzymań. Jak poinformował polski dziennikarz Andrzej Poczobut, milicja użyła granatów szturmowych i gazu łzawiącego (co można zauważyć na opublikowanych później nagraniach).

Printscreen z materiału niezależnego portalu
https://twitter.com/poczobut

W Mińsku uczestnicy demonstracji zebrali się na pl. Niepodległości i ruszyli prospektem Niepodległości w kierunku pl. Jakuba Kołasa, skandując: „Wierzymy, możemy, zwyciężymy!”

Świadkowie twierdzą, że uczestników marszu jest znacznie więcej niż tydzień temu. Według niektórych mediów w akcji uczestniczy kilka tysięcy osób.

„Nasza Niwa” podała na Telegramie, że doszło do prób zatrzymań, ale emeryci rzucali w milicjantów kwiatami i ci odstąpili.

 

 

Po kilkudziesięciu emerytów zebrało się też w Grodnie i Brześciu. Protestowano także w Salihorsku, Homlu i Lidzie.

Według niezależnych mediów zatrzymano dziennikarzy w Mińsku, Grodnie i Homlu. Rzecznik mińskiej milicji Raman Łaszkiewicz potwierdził agencji Interfax-Zapad, że zatrzymano kilku dziennikarzy, których przewieziono na komisariat w celu sprawdzenia dokumentów.

Portal tut.by opublikował nagranie, na którym widać, jak ludzie wyglądający na funkcjonariuszy milicji siłą prowadzą w Grodnie emerytki i wsadzają je do autobusu.

 

 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Białoruś #emeryci #demonstracja

tm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo