Istnieje grupa społeczna, która kwestionuje obostrzenia wdrażane przez rząd czy w ogóle istnienie samej epidemii. Co premier i minister zdrowia, ma do powiedzenia takim osobom? - pytał nasz dziennikarz Aleksander Mimier.

Rzeczywiście Polska jest krajem o bardzo wielu poglądach. Polacy mają poglądy skrajnie różne. W tej kwestii o której rozmawiamy są grupy, które kwestionują istnienie Covid-19. Absolutnie to odrzucam, zupełnie się z tym nie zgadzam. Wystarczy rozejrzeć się wokół nas i zobaczyć, że pandemia doprowadziła do bardzo dużej zmiany charakteru życia praktycznie na całym świecie i do dużej liczby zgonów, zwłaszcza w wielu krajach zachodniej Europy a także w Stanach Zjednoczonych - jednym z najbogatszych krajów świata

- podkreślił premier Mateusz Morawiecki.

Apeluję do tych osób, które zaprzeczają istnieniu Covid-19, żeby tego nie czyniły, ponieważ walka z tą chorobą jest o tyle skuteczniejsza, o ile my w solidarny sposób odpowiedzialne instrumenty, wszyscy bez wyjątku stosujemy

- zaapelował szef rządu.

Dlatego te obostrzenia, kary, dlatego przestrzeganie obostrzeń i uczenie się na błędach z przeszłości - po to, żeby gospodarka jak najmniej ucierpiała. W końcu ocaliliśmy kilka milionów miejsc pracy, mamy drugie najniższe bezrobocie w Unii Europejskiej

- dodał.

Na drugim krańcu mamy te osoby, które uważają, że powinien nastąpić natychmiastowy lockdown gospodarki, natychmiastowe zamknięcie przekraczające ramy tego, co wdrożyliśmy wiosną. To są te dwa ekstrema. My poruszamy się po tej trajektorii zdrowego rozsądku, którą podpowiadają nam najlepsi w kraju i zagranicą epidemiolodzy i wirusolodzy

- mówił premier.