- Departament Stanu rozpoczął działania w celu podłączenia elementów ekstremistycznych do protestów na Białorusi

- powiedział szef SWR. Oświadczył, że Stany Zjednoczone "używają najbardziej nieuczciwych metod w celu destabilizowania sytuacji na Białorusi" i że współpracując z opozycją białoruską Amerykanie próbują wzmocnić aktywność radykalnych nacjonalistów.

Szkolenie "elementów ekstremistycznych", o których mówił Naryszkin, odbywa się - według jego słów - "w Polsce, Gruzji, na Ukrainie i w krajach bałtyckich, przy udziale instruktorów z CIA i Pentagonu".

Szef rosyjskiego wywiadu zagranicznego oznajmił także, że przeciwnicy władz białoruskich, ukrywający się za granicą, przygotowują głośną prowokację przeciwko Kościołowi katolickiemu i że chcą aresztować, a być może ranić czy nawet zabić jednego z cieszących się autorytetem duchownych.

O próbę wywołania konfliktu pomiędzy przedstawicielami prawosławia i katolicyzmu Naryszkin również oskarżył Stany Zjednoczone. Jego zdaniem Waszyngton ingeruje w sytuację religijną na Białorusi.

Szef SWR przekonywał, że owa "głośna prowokacja" wobec duchownego katolickiego miałaby wzmocnić nastroje antyrządowe wśród katolików na Białorusi i "skłonić ich do aktywniejszego udziału w protestach ulicznych". USA - oświadczył Naryszkin - chcą też zaangażować Watykan, do tej pory okazujący wstrzemięźliwość, w wydarzenia na Białorusi.