W sobotę Łukaszenka rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem o sytuacji na Białorusi. Zapowiadając tę rozmowę mówił, że musi skontaktować się z Putinem ze względu na zagrożenie "nie tylko dla Białorusi".

Łukaszenka, cytowany przez białoruską państwową agencję BiełTA, przekazał, że przeprowadził długą rozmowę z Putinem.

"I z nim (Putinem) uzgodniliśmy: przy pierwszej naszej prośbie będzie udzielona wszechstronna pomoc w kwestii zagwarantowania bezpieczeństwa Republiki Białorusi"

- oświadczył Łukaszenka.

Jak relacjonuje BiełTA, Łukaszenka na naradzie w Centrum Zarządzania Strategicznego w ministerstwie obrony podkreślił, że niepokoi go sytuacja na terytorium Polski i Litwy.

"Tam, jak wiadomo, odbywają się szkolenia natowskich wojsk. To jeszcze nie byłoby nic takiego, ale trwa eskalacja i rozbudowywanie zbrojnego komponentu na tych terytoriach"

- powiedział.

"Oczywiście, nie możemy tego nie widzieć i spokojnie to obserwować" - dodał. Zaznaczył, że podczas porannego spotkania z szefem sztabu generalnego zauważył, że wojskowych "także niepokoi ten problem".

Od początku tygodnia na Białorusi trwają protesty związane z wynikami wyborów prezydenckich z 9 sierpnia. Według oficjalnych rezultatów wybory wygrał Łukaszenka zdobywając 80,1 proc. głosów