Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
14.08.2020 19:23

Nie zatrzymają wolnej Białorusi

Zryw na Białorusi wynika z autentycznego zniechęcenia totalitarnym reżimem Aleksandra Łukaszenki. W ostatnich trzydziestu latach wyrosło tam nowe pokolenie, które poznało Zachód, korzysta z internetu oraz zazdrości Bałtom i Polakom poziomu rozwoju gospodarczego. Jeszcze na początku lat 90. różnice w zasobności obywateli tych państw nie były wielkie. Dzisiaj to przepaść.

Anachroniczny reżim „cara z Mińska” utrzymuje się dzięki przemocy i wsparciu Rosji. Od kilku lat Łukaszenka wysyłał sygnały, że chce rozluźnić więzy z Moskwą. Nie miał wyjścia, bo Rosja nie chciała go już utrzymywać. Ale to nie oznacza, że Kreml łatwo zrezygnuje z Białorusi.

Jeżeli będzie trzeba, Moskwa jest w stanie interweniować, by utrzymać tam swoje wpływy. Reakcja społeczności międzynarodowej powinna być więc podwójna: wobec Moskwy, by zostawiła Białoruś w spokoju, i wobec Łukaszenki, by pozwolił społeczeństwu na demokrację.

Stłumienie protestów nic Łukaszence już nie da, bo ruch demokratyczny wyszedł z Mińska i dotarł na prowincję, w tym do zakładów pracy. Wkrótce zabraknie mu pieniędzy na utrzymanie totalitarnej machiny, chyba że Rosja w czasie kryzysu chce sobie wziąć jeszcze jeden problem na głowę.
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane