Pamięć o Powstaniu Warszawskim

  

Jeśli miałbym wskazać na najważniejsze wydarzenia, które w ostatnich dekadach kształtowały patriotyczny charakter ruchu kibicowskiego w Polsce, na czołowym miejscu znalazłyby się inicjatywy upamiętniające Powstanie Warszawskie. Na kibicowskich oprawach pojawiło się ono znacznie wcześniej niż wszystkie inne doniosłe karty z naszych najnowszych dziejów. Duża w tym zasługa oddolnych inicjatyw kibiców Legii Warszawa, zwłaszcza ekipy patriotycznej Old Fashion Man Club. To oni przed laty dotarli do żyjących powstańców, organizowali z nimi spotkania dla kibiców, pomagali im w codziennych życiowych zmaganiach, zajęli się porządkowaniem powstańczych kwater na Powązkach i innych cmentarzach.

Na początku nowego stulecia z ich inicjatywy powstańcze symbole pojawiły się na kibicowskich barwach i stadionowych oprawach. Z okazji każdej rocznicy wolnościowego zrywu stolicy staraniem legijnej ekipy znicze w kształcie klubowego herbu płonęły we wszystkich miejscach Warszawy związanych z powstaniem. Później pojawiły się marsze spod stadionu na Łazienkowskiej na kopiec Powstania Warszawskiego na Czerniakowie. W latach, kiedy władzom było nie po drodze z polskim patriotyzmem, to właśnie na niesamowitym zaangażowaniu kibiców Legii opierał się ciężar organizowania wielu rocznicowych uroczystości. Przyłączyli do nich inni. W Warszawie 1 sierpnia z wieńcami pojawiały się ekipy kibiców z różnych stron Polski. Zaczęli oni także upamiętniać powstanie w swoich lokalnych środowiskach.

Miałem zaszczyt niemal od początku brać udział w tych wydarzeniach. Mogłem się temu zaangażowaniu przyglądać z bliska. Z perspektywy czasu uważam, że te wszystkie wydarzenia sprzed lat wpłynęły na jakość przeżywania kibicowskiej wspólnoty pod sztandarami patriotyzmu, ponad klubowymi podziałami i animozjami. Co najważniejsze, warszawski przykład dał impuls do tego, aby odkryć na nowo i upamiętnić inne ważne wydarzenia w historii naszego narodu.

W tych dniach chylę czoło przed kibicami wszystkich klubów, którzy przed laty podjęli się walki o przywracanie pamięci o polskich bohaterach. Ta mozolna, wieloletnia praca u podstaw przyniosła wymierne efekty. Wydaje się, że w znacznej swej części polska młodzież nie wstydzi się historii swojego narodu, jest z niej dumna. Ci, którzy profanowali w ostatnich dniach pomniki w Warszawie, w tym figurę Chrystusa przed bazyliką św. Krzyża, są na szczęście marginesem.

Dzisiaj, przeciwnie do zachodniej części Europy, młodzi Polacy nie noszą koszulek z Che Guevarą, ale z powstańczą kotwicą. To wielkie zwycięstwo tych, którzy 1 sierpnia 1944 r. podjęli wbrew wszystkiemu i wszystkim bitwę o Polskę. Dzisiaj jest czas ich zwycięstwa.


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts