Córka prezydenta Kinga Duda, podczas wieczoru wyborczego Andrzeja Dudy, zaapelowała do wszystkich, "żeby nikt w naszym kraju nie bał się wyjść z domu", gdyż - jak podkreśliła - "niezależnie od tego, w co wierzymy, jaki mamy kolor skóry, jakie mamy poglądy, jakiego kandydata popieramy, i kogo kochamy, wszyscy jesteśmy równi, i wszyscy zasługujemy na szacunek".
"Nikt nie zasługuje na to, żeby być obiektem nienawiści, absolutnie nikt" - podkreśliła.
O te słowa sztabowiec Andrzeja Dudy zapytany został w Polsat News.
"Myślę, że i pan prezydent, i ja osobiście, mogę powiedzieć, że podpisuje się pod słowami Kingi Dudy, bo wszyscy chcemy takiej Polski. Pan prezydent powtarzał to wielokrotnie"
- powiedział Fogiel.
Zapytany, czy ponad 800 radnych z całej Polski, którzy głosowali za strefami wolnymi od LGBT też by się podpisało pod słowami Kingi Dudy, odpowiedział: "To jest pytanie do każdego z nich".
"Mam nadzieję, że by się również podpisali, bo pamiętajmy, że mówimy o wolności osobistej, mówimy o prywatnej, indywidualnej wolności, co innego spory światopoglądowe, spory ideologiczne. One są i one pozostają" - dodał.
"Prezydent Andrzej Duda wielokrotnie w tej kampanii mówił, więc to nie jest jakiś nowy akord, że +pod flagą biało-czerwoną jest miejsce dla każdego+ i to jest właśnie to" - podkreślał Fogiel.
Szef PKW Sylwester Marciniak podczas poniedziałkowej konferencji w PKW ogłosił, że na podstawie danych z 99,97 proc. obwodów wynika, że ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda uzyskał 51,21 proc., a kontrkandydat, popierany przez Koalicję Obywatelską Rafał Trzaskowski - 48,79 proc.