Nie ma czegoś takiego jak europejska armia czy europejski system bezpieczeństwa. Jedyne państwo UE, które dysponuje flotą i siłami powietrznymi, mającymi jakiekolwiek znaczenie, czyli Wielka Brytania, właśnie Unię opuszcza. Niemcy nie są nawet w stanie obronić siebie samych, nie mówiąc o udzielaniu pomocy za granicą. Z pomocą francuską mamy już doświadczenia. Zresztą wkrótce ten kraj będzie tak zajęty kolejnymi zamieszkami z udziałem imigrantów, że mu i na to armii nie wystarczy. Liczyć możemy tylko na USA. Amerykanie zaprosili Andrzeja Dudę do Waszyngtonu dzień po tym, jak Trzaskowski ogłosił listę swoich doradców wojskowych – wszyscy tkwiący mentalnie w sowieckim systemie, a jeden oskarżony o współpracę z rosyjskimi służbami. Wygląda na to, że amerykańskim służbom zapaliły się czerwone lampki i nie chcą, by Polska wpadła w łapy Kremla.