Mimo ograniczeń spowodowanych pandemią, w tym roku Kluby „Gazety Polskiej” spotkały się na XV, jubileuszowym zjeździe online, który trwa do niedzieli! W Polsce i na świecie działa prawie 500 klubów „GP”, a więc organizacja tego wydarzenia była dużym wyzwaniem dla organizatorów.

Tomasz Sakiewicz mówił nam o tym, jak przebiega XV Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”.

– Bardzo baliśmy się tego czerwca, terminu zjazdu Klubów „Gazety Polskiej”. Początkowo myśleliśmy, że w ogóle nie będzie można go zorganizować, ponieważ trudno zrobić zjazd na tysiąc osób, kiedy jest epidemia - w jednym miejscu, na jednej sali, w jednej stołówce – powiedział w rozmowie z niezalezna.pl Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”.

Zaznaczył, że podjęto decyzję o przeprowadzeniu zjazdu Klubów wirtualnie.

„Nasi informatycy stworzyli platformę cyfrową, w której może brać udział tysiące ludzi. I tak się stało. Okazało się, że dostęp pobrało 1,5 tys. klubowiczów. Nie oznacza to, że przed jednym loginem jest jedna osoba. Bardzo często całe kluby, kilkadziesiąt osób zbierają się, siedzą razem, oglądają, piją piwo, dyskutują i świętują w różnych miejscach na świecie to, że mamy święto największego ruchu obywatelskiego w Europie, ale tym razem ruchu już w pełni cyfrowego. To jest sukces w skali świata"

– podkreślił.

Redaktor zaznaczył, że „nigdy żaden ruch społeczny nie spotkał się w jednym miejscu poprzez internet”.

Powinni to wszyscy dziennikarze podkreślać, ponieważ zdarzyło się coś niebywałego, co otwiera społeczeństwu obywatelskiemu wielkie możliwości. A już fakt udziału w tym prezydenta Andrzeja Dudy, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera Jacka Sasina, ministra Łukasza Szumowskiego, czołowych historyków, prezesów wielkich spółek, wielu znanych działaczy Solidarności, udział poprzez nagrania wicepremiera Piotra Glińskiego, marszałek Sejmu Elżbiety Witek – to są wszystko wielkie wydarzenia, które przejdą do historii. Nigdy nic takiego wcześniej się nie zdarzyło. Spotkało się co najmniej kilkanaście tysięcy ludzi na całym świecie poprzez internet, ma ze sobą żywy kontakt – to jest historyczne wydarzenie

- ocenił.

Klubowicze, mimo nietypowej formy zjazdu świetnie odnajdują się w Zjeździe. Jak mówi nam redaktor naczelny „Gazety Polskiej” wielu ludzi z utęsknieniem czekało na spotkanie.

Jest atmosfera uniesienia. Ludzie obawiali się, że w ogóle nie będzie zjazdu. Wielu członkom Klubów „GP” brakowało tego, dla części osób było to spotkanie jak z rodziną. Docierają do nas takie informacje, że przez epidemię niektórzy byli w izolacji, kwarantannie, byli samotni. Dziś jesteśmy razem, spotkaliśmy się, widzimy się, rozmawiamy ze sobą, jest czat. Ten dystans tysięcy kilometrów, który często nas dzieli został zniwelowany. My naprawdę jesteśmy razem

– podkreślił Tomasz Sakiewicz.

Ważni politycy dziękowali klubowiczom za zaangażowanie w tworzenie Klubów „Gazety Polskiej”.

Gratuluję, że Kluby odtworzono. Rozwinęły się i do dziś bardzo dobrze funkcjonują. Dziś, w szczególnych okolicznościach, są w stanie zwołać się i, dzięki cyfryzacji, odbyć swego rodzaju kongres

- mówił Jarosław Kaczyński.

Dla klubów ten sukces był zaskakujący. Ludzie kiedy działają w swoich małych środowiskach, niewielkich wspólnotach nie widzą skali tego. Gdy się spotykają widzą ten wielki obraz ruchu ogarniającego całą półkulę północną, od Australii przez Ukrainę, Litwę, Polskę, Niemcy, Skandynawię, aż po Hiszpanię i dalej Stany Zjednoczone od wschodniego do zachodniego wybrzeża i Kanadę. Rzeczywiście ta skala jest gigantyczna i to widać dopiero przy takim zjeździe

– dodał Sakiewicz.