Zarzuty dla kierowniczki, która zwolniła pracownika za cytowanie Biblii. Mężczyzna nie popierał LGBT

Wraca sprawa zwolnienia pracownika ze względu na umieszczenie przez niego na forum internetowym cytatów z Biblii. Kierowniczka ds. zarządzania zasobami ludzkimi w sieci handlowej IKEA, usłyszała zarzut za ograniczanie praw pracowniczych ze względu na wyznanie - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś. O sprawie pisaliśmy na Niezalezna.pl wielokrotnie, zaznaczając że szwedzka sieć wymusza na swoich pracownikach akceptacje "wartości" ruchu LGBT.

zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/e5YASKCD7K

Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga spawa dotyczy wpisów pokrzywdzonego w wewnętrznej sieci, przeznaczonej do komunikacji z pracownikami, które miały miejsce w maju zeszłego roku. Wtedy IKEA ogłosiła jeden z dni "dniem solidarności z osobami wykluczonymi z LGBT".

Mężczyzna wziął tego dnia urlop na żądanie, by nie uczestniczyć w wydarzeniu, które uważał za sprzeczne ze swoim sumieniem i przekonaniami religijnymi

- tłumaczył prokurator.

Kiedy w firmowym intranecie ukazał się artykuł "Włączanie LGBT jest obowiązkiem każdego z nas", pokrzywdzony zareagował napisaniem komentarza, na który składały się dwa cytaty z Biblii. Mówiły o tym, że "biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia" i że "ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość"

- podał prokurator

Wskazał, że pokrzywdzony, umieszczając cytaty z Biblii, uzasadnił tym swą odmowę włączenia się w działania promujące LGBT+. "Rezultatem było wręczenie mu wypowiedzenia" - podkreślił.

Zaznaczył, że z materiałów śledztwa wynika, że decyzja o zwolnieniu pokrzywdzonego była wynikiem "arbitralnych ocen" i "uprzedzeń" przedstawicielki pracodawcy względem pracownika.

Analiza intranetowych wpisów pokrzywdzonego, oparta na ekspertyzie biegłego, nie potwierdziła stawianych przez pracodawcę tez, jakoby cytaty z Biblii miały naruszać zasady współżycia społecznego lub "wykluczały inne osoby" zatrudnione w IKEA

 - wyjawił prokurator.

"Wpis pracownika z podaniem cytatów nie był atakiem na określoną osobę spośród współpracowników, a odpowiedzią na wcześniejsze działanie pracodawcy" - dodał.

Podkreślił także, że "w swych działaniach prokuratura ma na względzie art. 53 Konstytucji RP, który zapewnia wolność sumienia i religii oraz art. 54, zgodnie z którym każdemu zapewnia się wolność wyrażania poglądów. Należy również podkreślić, że pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej - w świetle art. 24 umieszczonego w Rozdziale I Konstytucji RP - znajduje się praca, a państwo sprawuje nadzór nad warunkami wykonywania pracy.

Wyjaśnił, że pracodawca, w tym koncern międzynarodowy - zgodnie z prawem - jest zobowiązany do poszanowania prywatności pracowników, w tym unikania w stosunku do nich działań ideologicznych spoza sfery pracowniczej, a ponadto do poszanowania wolności wyrażania poglądów, sumienia i religii oraz niedyskryminowania pracowników z powodu ich światopoglądu.

Obowiązkiem zaś prokuratury jest ochrona konstytucyjnych praw obywatela, w tym wolności sumienia i religii oraz wyrażania poglądów

- powiedział.

Jak dowiedziała się Polska Agencja Prasowa, kierowniczce ds. zarządzania zasobami ludzkimi w sieci handlowej IKEA, która usłyszała zarzut za ograniczanie praw pracowniczych ze względu na wyznanie może grozić grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara do dwóch lat więzienia. Pracy to jednak mężczyźnie nie zwróci.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#homoterror #zwolniony z IKEA za cytowanie Biblii #IKEA zwalnia pracownika #Ikea #LGBT

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo