„W sierpniu 2019 roku odkryłem, że prezes jednej z warszawskich fundacji Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum Jolanta Lange ma zmienione nazwisko. Do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna”

- pisze Artur Stelmasiak na łamach internetowego wydania „Niedzieli”.

Autor przypomina, że kobieta była jedną z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL, którą w latach 80-tych skierowano do inwigilacji twórcy Ruchu Światło Życie Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego.

„Wydawałoby się, że po tych informacjach, kierowany przez Rafała Trzaskowskiego urząd, będzie unikał dalszej współpracy z fundacją Pro Humanum, na której czele nadal stoi "prezeska" Jolanta Lange vel Gontarczyk” - wskazuje Stelmasiak.

Fundacja pod koniec 2019 roku otrzymała pokaźny grant. Według zarządzenia "NR 1843/2019 PREZYDENTA MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY" została przyznana dotacja 1 850 000 złotych na Prowadzenie Centrum Wielokulturowego w Warszawie. Głównym operatorem inicjatywy jest fundacja Jolanty Lange.

Jak napisano w zarządzeniu, środki przeznaczone są na „działalność na rzecz integracji cudzoziemców, upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w latach 2019-2022".

Stelmasiak alarmuje, że grantów mogło być więcej.

„Przeglądając umowy między Pro Humanum, a warszawskim ratuszem z poprzednich lat, oprócz głównej umowy na prowadzenie "Centrum" były także dotacje na mniejsze projekty"

- czytamy.

Na podstawie informacji, dziennikarz stawia publiczne pytanie prezydentowi stolicy:

Czy znając przeszłość agentki służb komunistycznych można wnioskować, że prezes Jolanta Lange ma doświadczenie i zasługi dla upowszechniania i ochrony wolności oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji?

O Jolancie Lange wkrótce również może zrobić się głośno. To za sprawą rychłych zeznań, które będzie zobowiązana złożyć ws. ks. Franciszka Blachnickiego. 21 kwietnia 2020 r. prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach podjął na nowo, umorzone w dniu 6 lipca 2006 roku, śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na dokonaniu zabójstwa ks. Franciszka Blachnickiego w dniu 27 lutego 1987 roku w Carlsbergu przez funkcjonariuszy publicznych, poprzez podanie substancji, która spowodowała jego nagłą śmierć, co stanowiło prześladowanie pokrzywdzonego z powodów politycznych i religijnych.