Matka Boża Piekarska czczona jest w Kościele katolickim także jako "Lekarka", stąd wizyta metropolity katowickiego w tym miejscu i modlitwa za wiernych archidiecezji w obliczu zagrożenia epidemicznego.

W homilii arcybiskup nawiązał do odczytanego chwilę wcześniej fragmentu Ewangelii wg św. Jana – o uzdrowieniu przez Jezusa niewidomego człowieka. „To niezwykłe wydarzenie, jak się okazało miało jeszcze inny skutek niż tylko przywrócenie naturalnego daru widzenia; daru dostrzegania światła i rozróżniania rzeczy” – wskazał.

Nawiązując do obecnej sytuacji metropolita powiedział, że „wszyscy doświadczamy niezwykłego czasu, jednak to nie koszmarny sen; to rzeczywistość, z którą musimy się zmierzyć >>tu i teraz<<.

- Działając rozumnie – w imię dobra wspólnego, w imię dobra brata i siostry – respektujemy ministerialne rozporządzenia i apele Kościoła, pozostajemy zasadniczo w domach, aby nie narażać siebie i innych na niebezpieczeństwo zagrożenia, które powszechnie uznano za epidemię czy pandemię, czyli zjawisko, które idzie szeroko przez świat, zbierając żniwo choroby, destabilizacji, a nawet śmierci

 – wskazał arcybiskup.

Zauważył, że ludzkość była już wcześniej doświadczana w podobny sposób i wierzący w takich sytuacjach uciekali się wtedy do Matki Bożej.

- Maryja jest naszą matką – szczególnie tu, w tym sanktuarium, gdzie była wzywana "ku pomocy" jako Lekarka

 - powiedział metropolita. Jak przypomniał, w 1676 roku mieszkańcy sąsiednich Tarnowskich Gór przybyli do Matki Bożej w Piekarach, modląc się o uzdrowienie i wybawienie od zarazy, jaka wybuchła w ich mieście. Po ustąpieniu zarazy złożyli uroczyste ślubowanie corocznego pielgrzymowania do Piekar. Z czasem tradycja pielgrzymek ślubowanych objęła także inne miasta i parafie.

- Jesteśmy tu bardziej duchowo niż fizycznie dzięki transmisji Radia Katowice; my żyjący w wielkiej ciszy oczekiwania i niepewności, my zamknięci w czterech ścianach mieszkań i domów, my "mieszkańcy schorowanych miast" i wołamy: "Pomóż nam wygrać Lekarko nasz czas”

- mówił w homilii metropolita.

- Idźmy w towarzystwie Jezusa i Jego Matki - Lekarki w naszą codzienność – uwierającą nas jak ciężki krzyż. We wspólnocie z Nimi wygramy "nasz czas" i wieczność

 - przekonywał arcybiskup.