Pokażmy Europie, że chcemy sprawiedliwych sądów! WERSJA PO NIEMIECKU

/ RichardLey/pixabay

  

Czy Polacy mają prawo - tak jak choćby Niemcy - do własnego kształtowania wymiaru sprawiedliwości? Oczywiście, ale chyba nie wszyscy w Europie i w Niemczech chcą to przyznać. Pomóżmy im, biorąc udział w naszej wielkiej akcji wysyłania e-maili. Tym razem można wysłać wiadomość po niemiecku do najważniejszych tamtejszych instytucji i redakcji.


Wystarczy kliknąć poniższy link, aby można było wysłać gotową wiadomość w języku niemieckim do wybranych adresatów:

Po niemiecku część 1 (po 25 adresów):

Wyślij po niemiecku - paczka 1

Możesz również sam utworzyć wiadomość i wkleić adresatów kopiując adresy z pól

Treść e-maila w języku niemieckim (do skopiowania):

 


O naszej akcji mówią już w Europie. O fali maili od naszych Czytelników poinformował na Twitterze słowacki europoseł liberalnej frakcji Odnówmy Europę Michal Šimečka, który był inicjatorem dyskusji na temat stanu rządów prawa w Polsce.

Poniżej treść oryginalnej wiadomości w języku polskim:

Szanowni Państwo,

Należymy do milionów Polaków, którzy domagają się reform w polskich sądach. Według wielokrotnie powtarzanych badań opinii publicznej około 80 proc. naszych rodaków domaga się głębokich zmian w wymiarze sprawiedliwości. Wśród nich są ludzie zarówno o poglądach mocno konserwatywnych, jak i liberalno-lewicowych. Są obywatele, którzy popierają ten rząd, jak i tacy, którzy głosowali na partie znajdujące się dzisiaj w opozycji. Jest faktem, że dwukrotne, bezwarunkowe zwycięstwo obecnej partii rządzącej, wynikało między innymi z obietnicy zreformowania obecnego, niewydolnego i skorumpowanego systemu wymiaru sprawiedliwości. Bardzo wielu Polaków nie brało udziału w wyborach właśnie dlatego, że sądy, które na co dzień są dla zwykłych obywateli najważniejszymi reprezentantami polskiego państwa, od czasów komunizmu nie uległy żadnym zmianom. Opinia publiczna wstrząsana jest tragicznymi doniesieniami o nadużyciach dokonywanych w czasie rozpraw, ale także o zwykłych przestępstwach popełnianych przez sędziów. Niezwykle często sędziowska toga zapewnia bezkarność. Sędziowie przyłapani na naruszaniu prawa nie powstrzymywali się przed wymierzaniem prawa innym obywatelom. Nie istniał żaden skuteczny system, by tę patologię powstrzymać. Powiązania pracowników wymiaru sprawiedliwości ze światem politycznymi, ale często ze zwykłymi grupami mafijnymi, pozwalały nie tylko na ich bezkarność, ale nawet na cenzurowanie niekorzystnych dla nich informacji. Dziennikarze i działacze społeczni ujawniający nieprawidłowości w sądach byli często bezwzględnie karani, a w czasie rozpraw nierzadko pozbawieni realnego prawa obrony. W ten sposób do Polski zaczęła wracać cenzura. Fatalne decyzje sądów przyczyniły się do wielu afer, które pozbawiały skarb państwa i zwykłych obywateli wielkich dóbr. Do najgłośniejszych należała uchwała Sądu Najwyższego o złagodzeniu kar za wyłudzanie VAT-u, co pozbawiło budżet Polski dziesiątek miliardów euro. 

Szanowni Państwo
Polacy zapłacili wielką cenę za odzyskanie niepodległości i przywrócenie demokracji. Tym bardziej cierpimy z powodu ostatniego reliktu systemu komunistycznego jakim jest wymiar sprawiedliwości. W Sądzie Najwyższym znajdują się osoby umieszczone tam jeszcze przez komunistyczny reżim. Jedną z najważniejszych osób w tej instytucji jest oficer  delegowany przez wojskowe służby w czasie, gdy były podległe Moskwie. Tacy ludzie tworzyli obecny wymiar sprawiedliwości. W efekcie uniewinniano komunistycznych zbrodniarzy, mających na rękach krew ludzi walczących o wolność. Nie ukarano odpowiedzialnych za ludobójstwo, tortury, ale również rasistowskie prześladowania, zapewniając bezkarność tym, którzy na zlecenie komunistycznych władz okupacyjnych dopuścili się w 1968 r. antysemickich czystek. Nie ukarano, bo wielu sędziów brało w tych przestępstwach udział. Większość z nich odeszła już na emeryturę, ale fatalny, wrogi zwykłym ludziom system wymierzania prawa pozostał. 

Szanowni Państwo,
Ostatnio w Warszawie odbyła się licząca dziesiątki tysięcy osób demonstracja obywateli żądających zmian w sądach. Nie uczestniczyli w niej politycy. Za to wśród przemawiających znaleźli się twórcy „Solidarności” i innych organizacji, które sprzeciwiając się komunistycznej dyktaturze, doprowadziły do wyzwolenia Polski i dały narodom Europy Wschodniej przykład walki o prawa obywatelskie. Wielu z uczestników tej demonstracji całe lata spędziło w więzieniach ukaranych za walkę o wolność. Jest paradoksem, że obok nich stali ludzie pokrzywdzeni przez obecne sądy. Wspólnym żądaniem jest przywrócenie elementarnych praw dla zwykłych obywateli. Niestety są w Polsce politycy i ludzie biznesu, którzy korzystają ze skorumpowanych sądów. Próbują przekonać instytucje Unii Europejskiej, że reforma wymiaru sprawiedliwości to zamach na niezawisłość sędziów. Nie przeszkadza im to, że przy okazji chcą pozbawić możliwości orzekania przez setki sędziów niezdemoralizowanych przez system wymierzania prawa stworzony w czasach totalitaryzmu. 

Szanowni Państwo,

Chcemy zmian w polskich sądach na wzór rozwiązań istniejących w innych krajach Europy. Chcemy sprawiedliwych procesów i sędziów niezawisłych od polityków i mafii.

Dzisiaj ten proces dopiero się rozpoczął. Rozpoczęły go demokratyczne wybory i wyłonieni przez nie przedstawiciele narodu, którzy mają w tej sprawie poparcie zdecydowanej większości społeczeństwa. Próba zablokowania tych zmian to zaprzeczenie wartości, dla których nasi Ojcowie chcieli jednoczyć Europę. Polacy czują się Europejczykami i dlatego nie chcą sądów, które są komunistycznym reliktem. 

Nigdy bardziej nie czuliśmy się Polakami jak wtedy, kiedy walczyliśmy o wolność.

Nigdy bardziej nie czuliśmy się mieszkańcami Europy jak wtedy, kiedy domagaliśmy, by sądy przestrzegały podstawowych praw człowieka.

Jeżeli wolność i sprawiedliwość są jeszcze dla Was wartością, stańcie po naszej stronie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Viktor Orban oskarża Donalda Tuska. "Wniósł polskie konflikty do Europejskiej Partii Ludowej"

Viktor Orban / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Premier Węgier, Viktor Orban, wystosował do partnerów z Europejskiej Partii Ludowej (EPL) memorandum, w którym wezwał do debaty i powrót do dziedzictwa Wilfireda Martensa, wieloletniego szefa partii. Zaatakował także obecnego przewodniczącego EPL, Donalda Tuska, któremu zarzucił "wnoszenie do EPL polskich konfliktów i interesów wewnętrznych".

Tekst memorandum Orbana opublikowała na swojej stronie na Facebooku węgierska wiceminister ds. zasobów ludzkich Katalin Novak.

- Jedność jest rzeczą najważniejszą, ale w naszej obecnej sytuacji jedność – nową jedność – można osiągnąć tylko drogą szczerej debaty wewnętrznej

 – oznajmił Orban w memorandum poświęconym stanowi EPL.

Wyraził ubolewanie, że nie doszło do debaty na listopadowym kongresie EPL w Zagrzebiu i zamiast tego „wybraliśmy przewodniczącego, który wniósł do EPL polskie konflikty i interesy wewnętrzne”, tj. Donalda Tuska.

Opisując stan, w którym znajduje się obecnie EPL, zarzucił grupie sympatyzowanie z Fidelem Castro i Karolem Marksem, a także opowiadanie się za dalszą centralizacją i wzmocnieniem biurokracji w Brukseli zamiast idei subsydiarności.

- Nie reprezentujemy już otwarcie i świadomie chrześcijańskich inspiracji, jeśli jeszcze jakieś pozostały. Zrezygnowaliśmy z modelu rodziny opartego na małżeństwie kobiety i mężczyzny i wpadliśmy w objęcia ideologii gender

 – napisał Orban.

Zarzucił też EPL tolerowanie dezintegracji strefy Schengen i nieoferowanie atrakcyjnej alternatywy przeciwnikom politycznym.

- Staliśmy się centrowym sojuszem partyjnym, przemieszczającym się z chrześcijańskiego skrzydła prawicowego ku lewicy. W oczach wyborców powoli stajemy się nieodróżnialni od liberalnej, zielonej, socjalistycznej lewicy

 – ocenił premier Węgier. [polecam:https://niezalezna.pl/311436-szef-wegierskiego-rzadu-w-oredziu-europa-nie-znajduje-sie-w-brukseli]

Jego zdaniem partie członkowskie EPL powinny się zastanowić nad zmianą strategicznych wytycznych grupy i powrócić do dziedzictwa byłego szefa EPL, byłego premiera Belgii Wilfrieda Martensa, który „z powodzeniem jednoczył centroprawicowe i prawicowe partie o różnych korzeniach i różnym pochodzeniu geograficznym”, „stworzył sojusz między tradycyjnymi, kontynentalnymi chrześcijańskimi demokratami a konserwatystami z Północy” i udało mu się włączyć „chrześcijańskie, prawicowe, zorientowane narodowo partie byłych krajów komunistycznych”.

Był też – jak wskazał Orban – w bliskim sojuszu parlamentarnym z torysami i współpracował z Europejskimi Konserwatystami i Reformatorami.

Martens zabiegał również „o sojusze na zewnątrz Unii, z Turkami, Rosjanami, a nawet Chińczykami; uważał partie amerykańskie, a zwłaszcza Republikanów, za naszych naturalnych sojuszników” – podkreślił Orban. [polecam:https://niezalezna.pl/311264-premier-wegier-podsumowal-nie-musimy-zadowalac-zmeczonych-brukselskich-elit]

W tym kontekście zachęcił partie EPL do współpracy i budowania koalicji nie tylko z lewicą, ale także prawicą w swoich krajach.

Rekomendujemy, by różnorodność naszej grupy politycznej znalazła odzwierciedlenie w naszych ciałach kierowniczych i by obok przedstawicieli sił centrowych przy stole zasiadali też przedstawiciele chrześcijańskiego skrzydła prawicowego

– napisał.

Członkostwo w EPL rządzącego na Węgrzech Fideszu Orbana zostało zawieszone w marcu 2019 r. w związku m.in. z kampanią plakatową rządu węgierskiego, w której były szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker został przedstawiony wraz z amerykańskim finansistą George'em Sorosem jako czarny charakter, chcący sprowadzić do Europy miliony imigrantów. EPL chciała także wyjaśnienia sytuacji Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (CEU). Ta założona przez Sorosa uczelnia przeniosła znaczną część zajęć z Budapesztu do Wiednia z powodu braku umowy z węgierskimi władzami.

Orban powiedział na początku roku, że „jeśli EPL nie będzie potrafiła zmienić kierunku, w jakim podąża, to w przyszłości będzie potrzebna nowa europejska inicjatywa chrześcijańsko-demokratyczna”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts