Znajdujący się w centrum miasta pomnik (na placu Eufrásio Correia) jest dziełem osiadłego w Brazylii rzeźbiarza – Jana Żaka. Umieszczona na wysokim cokole figura przedstawia polskiego chłopa, bosego i bez koszuli, kroczącego po polu z garścią ziarna w dłoni. Bezpośrednią przyczyną ufundowania pomnika był zamiar uczczenia 100-lecia niepodległości Brazylii. Informuje o tym wykonana z brązu tablica z tekstem w językach portugalskim i polskim umieszczona na cokole. W jej górnej części znajduje się godło Brazylii i polski orzeł, a poniżej następujący napis: Brazylji ku upamiętnieniu pierwszego stulecia niepodległości – Kolonja Polska. Jednocześnie pomnik stanowi symbol tysięcy anonimowych polskich osadników, którzy podjęli trud zagospodarowania brazylijskiej ziemi oraz ich wdzięczność względem nowej ojczyzny.

 Uroczystość odsłonięcia pomnika, fot. NAC

Uroczystość odsłonięcia rzeźby odbyła się 15 lutego 1925 r. i zgromadziła wielu przedstawicieli władz miejscowych, w tym reprezentanta prezydenta stanu Paraná i prefekta Kurytyby, a także miejscowych organizacji polskich i Konsulatu RP. Kilka dni później uroczystość tę relacjonowała „Gazeta Polska w Brazylii”, przytaczając przemówienie prefekta Kurytyby:

Wyrażając w dalszym ciągu szczególne swe zadowolenie, że ten niezwykły zaszczyt przypadł prawie Kurytybie i że ten pomnik stanowić będzie zawsze jedną z najpiękniejszych ozdób miasta, wniósł okrzyk na cześć naszej Rzpl. Polskiej. Teraz odegrała orkiestra polski hymn narodowy, przyczem oficerowie salutowali. Był to może jeden z najpiękniejszych widoków tej uroczystości, biorąc pod uwagę piękność harmonji dwóch narodów, które się nie zwalczają, ale nawzajem kochają i szanują.

Pomnik Siewcy w Kurytybie

 fot. M. Makowski

Autor pomnika Siewcy – Jan Żak (1884-1961) – wyemigrował z Polski wraz z rodzicami w 1896 r. Rodzina urodzonego w Brzeżanach przyszłego artysty trafiła do Brazylii, gdzie osiedliła się w nowo założonej kolonii Dorizon w stanie Paraná. Jan Żak od najmłodszych lat wykazywał zainteresowanie sztuką. W Kurytybie uczęszczał do Szkoły Artystyczno-Przemysłowej, a następnie, dzięki stypendium uzyskanemu od władz Parany, kształcił się na Akademii Sztuk Pięknych w Rio de Janeiro. Później studiował również na Akademii Sztuk Pięknych w Brukseli. Do Brazylii powrócił w 1921 r. – właśnie wtedy, gdy w Kurytybie zawiązał się komitet budowy pomnika polskiego. Zadanie jego wykonania zlecono Janowi Żakowi, dla którego była to pierwsza realizacja na tak dużą skalę. Pomnik Siewcy przyniósł artyście uznanie i rozgłos w całej Paranie, a nawet w Rio de Janeiro, skąd już niedługo zaczęły spływać do niego propozycje pracy. W 1923 r. Jan Żak przyjął obywatelstwo brazylijskie. W dowód wdzięczności dla stanu, w którym się wychował, zaczął posługiwać się przydomkiem „João Zaco Paraná”, pod którym do dziś znany jest w Brazylii. W 1940 r. został profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Rio de Janeiro, gdzie pracował ponad 20 lat. Oprócz opisywanego pomnika stworzył liczne popiersia, posągi i grupy rzeźbiarskie znajdujące się w wielu miastach tego kraju.  Rzeźbiarz zmarł 17 czerwca 1961 r. i został pochowany na cmentarzu Caju w Rio de Janeiro.

Choć polscy imigranci pojawiali się w Brazylii już wcześniej, to okres ich największego napływu datuje się na przełom XIX i XX wieku. Była to emigracja o charakterze zarobkowym, tworzona w większości przez chłopów, którzy w obliczu przeludnienia i zacofania polskiej wsi udawali się za ocean w poszukiwaniu lepszego życia. W tym okresie kierunek brazylijski był drugim najpopularniejszym po Stanach Zjednoczonych. Szacuje się, że do wybuchu I wojny światowej do Brazylii przyjechało ok. 115 tys. emigrantów z ziem polskich (z czego pewną część stanowili Ukraińcy z Galicji Wschodniej). Dużą rolę odgrywała tu polityka władz państw przyjmujących, które w Europie poszukiwały osadników zdeterminowanych do zagospodarowania najsłabiej zaludnionych terenów kraju. Polacy trafiali głównie na południe Brazylii – do stanów Santa Catarina, Rio Grande do Sul i Paraná, gdzie panowały całkiem odmienne warunki klimatyczne i geologiczne od tych znanych im z ojczyzny. Na miejscu zastawali tereny pierwotne, porośnięte puszczą, które zagospodarowywali na własną rękę, budując drewniane domy wzorowane na tych, w jakich mieszkali w Polsce. Z czasem największe skupisko polskich imigrantów wytworzyło się wokół stolicy stanu Paraná – Kurytyby. Nazywana była „Nową Polonią”, jej życie społeczne zorganizowane było wokół powstających stowarzyszeń i prasy, istniała tam również sieć polskich osad, m.in. Abranches i Orleans. Już w 1890 r. w Kurytybie powołano najstarszą organizację polonijną w Brazylii, czyli Towarzystwo Polskie im. Tadeusza Kościuszki, a od 1892 r. wydawano tu „Gazetę Polską w Brazylii”. Ciekawostką jest, że w latach po II wojnie światowej na krótko powołano do życia także pismo „Siewca”, którego wydania podjął się były zecer „Gazety Polskiej” Józef Wolański. Gazeta ta, o małym formacie i niskim nakładzie, swoją nazwę wzięła właśnie od pomnika dłuta Jana Żaka.