Obecny kodeks karny w tym państwie uznaje za przestępstwo dyskryminację rasową, etniczną i religijną. 14 grudnia 2018 roku parlament przegłosował, że do tego przepisu dołączy ochrona przed homofobią jak w Austrii, Holandii, Danii i Francji. Zgodnie z prawem zmiana prawa musi być poddana pod referendum. 

Nie wiemy nawet, czy legalne będą żarty o gejach

- powiedział w telewizji Benjamin Fischer z prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej.

Sekretarz generalny protestanckiego Aliansu Ewangelikańskiego w Szwajcarii Marc Jost zwraca uwagę, że ustawa jest groźna dla działalności kościelnej.

Nasze kościoły widzą małżeństwo jako mężczyznę i kobietę jako parę. Chcemy mieć wolność powiedzieć "dobrze, my chcemy uprzywilejowania małżeństwa jako kobiety i mężczyzny". Nie chcemy ryzykować, że dzieląc się taką opinią "pogardzimy" innymi parami

- mówi Jost.

Jost zaznacza, że jego ojciec jest gejem i żyje z innym mężczyzną, przez co ich zdania są odmienne na różne tematy. "Ale pomimo to powinniśmy mieć możliwość pokojowo się nie zgadzać nawzajem ze swoim zdaniem na temat takich ważnych pytań życiowych" - uważa.

Od 2007 roku w Szwajcarii obowiązuje ustawa o związkach partnerskich, a prace nad rozszerzeniem instytucji małżeństwa na pary jednopłciowe są na bardzo zaawansowanym etapie. Według sondaży, małżeństwo dla wszystkich popiera 75% Szwajcarów, włączając w to... przedstawicieli kościoła ewangelicko-reformowanego.

Szwajcarzy opowiedzieli się w niedzielnym referendum za zakazem dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. Za wprowadzeniem nowej ustawy zagłosowało 63 proc. wyborców; będzie ona rozszerzeniem istniejącego już przepisu przeciw dyskryminacji na tle rasowym i religijnym.