Media na całym świecie zwracają uwagę, że forum odbywa się w atmosferze skandalu. Organizatorzy nie pozwolili bowiem, by głos zabrał polski prezydent, w związku z czym Andrzej Duda zrezygnował z udziału w wydarzeniu. W rozmowie z PAP były wieloletni dyrektor Departamentu Sprawiedliwych w instytucie Yad Vashem dr Mordecai Paldiel przyznał, że decyzja organizatorów nie ma dla niego sensu i jej nie rozumie.

Według agencji Bloomberga, gdy polskiemu prezydentowi odmówiono możliwości wygłoszenia przemówienia w Jerozolimie, interwencję podjęli przedstawiciele władz USA. To jednak nie przyniosło skutku, a ataki rosyjskich polityków i prokremlowskich komentatorów na Polskę przybrały na sile. W poniedziałek rosyjski politolog, były prezes Rosyjskiego Kongresu Żydów Jewgienij Satanowski chwalił decyzję Józefa Stalina o nakazaniu mordu w Katyniu na polskich oficerach. Wypowiedź zszokowała wszystkich uczestników dyskusji emitowanej na kanale Rossija 1.

Wobec kremlowskich kłamstw nie pozostaje obojętny polski rząd. Premier Mateusz Morawiecki w obszernym artykule dla portalu Politico opisywał, że podobnie jak w latach powojennych, gdy „sowiecka propaganda narzucała narrację o II wojnie światowej, (...) Rosja znowu podejmuje próby przedstawiania ZSRS jako kraju, który uwolnił świat od nazizmu”.

W odpowiedzi rzeczniczka rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Maria Zacharowa nazwała artykuł Morawieckiego „próbą pisania historii na nowo”.

Dla komentatorów i mediów nie ma wątpliwości, że V Światowe Forum Holokaustu stanie się dla Władimira Putina kolejną szansą na zaatakowanie Polski.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"