Rosyjska aneksja Krymu w marcu 2014 r. i podsycanie przez Kreml konfliktu zbrojnego na wschodzie Ukrainy spowodowały nałożenie przez państwa zachodnie szeregu sankcji dyplomatycznych, gospodarczych, finansowych i personalnych na Rosję i przedstawicieli jej władz. W czerwcu państwa członkowskie UE formalnie przedłużyły do 31 stycznia 2020 r. sankcje gospodarcze wobec konkretnych sektorów rosyjskiej gospodarki.

Embargo, które UE nałożyła na Rosję jest jedną wielką farsą, ponieważ Niemcy, Francja, prowadzą doskonałe interesy z Rosją. Jako UE wprowadzamy sankcje, jako państwa robimy doskonałe interesy. (...) Moim zdaniem sankcje polityczne i gospodarcze wobec Rosji nie zdały egzaminu. (...) Rynki zbytu na wschód powinny być otwarte w interesie polskich rolników

- powiedział w #Jedziemy Michała Rachonia wicemarszałek Zgorzelski.

Polityk PSL ocenił, że jego zdaniem "sankcje polityczne i gospodarcze wobec Rosji nie zdały egzaminu".

(...) Rynki zbytu na wschód powinny być otwarte w interesie polskich rolników

- dodał.

Uważam, że sankcje gospodarcze i polityczne nie zdały egzaminu do dnia dzisiejszego. (...) Skoro nie zdały egzaminu, to powinny być inne naciski polityczne. Jeżeli UE nie jest w stanie, to są inne ciała, choćby ONZ

- mówił.

Nie jest to nowość mówiona przez polityków PSL. W podobnym tonie wypowiedział się kilka miesięcy temu prezes Ludowców, Władysław Kosiniak-Kamysz.