W dzisiejszym programie #Jedziemy, w TVP.Info poruszano m.in. celebrycko-obyczajowe wątki, które pojawiły się w ostatnich dniach w przestrzeni publicznej.

W audycji podjęto również wątek wystąpienia Roberta Biedronia w Parlamencie Europejskim, podczas którego lider Wiosny ubolewał nad rzekomymi prześladowaniami w naszym kraju homoseksualistów.

- Tutaj jest czas na mocne słowa: Pan Biedroń jest po prostu żałosnym hipokrytą, dlatego, że udaje dzisiaj prześladowaną mniejszość w Polsce. On wraz ze swoim partnerem nie jest żadną prześladowaną mniejszością, tylko jest świetnie usytuowaną kastą finansowo-polityczną. To są ludzie, którzy jeżdżą po całym świecie, bawią się w drogich lokalach, w Polsce są przyjmowani na salonach i wiodą bardzo dostatnie życie.

- powiedział wiceminister cyfryzacji.

- Niech nie opowiadają takich farmazonów na przykładzie naszej kochanej ojczyzny – Polski, bo po prostu nam szkodzą. A szkodzą ojczyźnie w której wyrośli i zawdzięczają jej cały swój wielki dobrobyt

- podkreślił polityk.

W dalszej części programu komentowano informację o tym, że w najbliższy piątek i sobotę Roman Polański weźmie udział w 24. Forum Kina Europejskiego Cinergia w Łodzi. Podczas gali zamknięcia festiwalu odbierze statuetkę Złotego Glana, przyznawaną "niepokornym twórcom filmowym idącym pod prąd modom i trendom".

Jego wizycie w uczelni sprzeciwia się grupa studentów, pracowników i absolwentów. W internetowej petycji, skierowanej do władz Szkoły Filmowej w Łodzi i rektora prof. dr hab. Mariusza Grzegorzka, domagają się odwołania spotkania. Jak argumentują, Szkoła Filmowa "tak jak każda inna placówka edukacyjna powinna być miejscem, w którym potępia się przemocowe zachowania seksualne".

"Pan Roman Polański jest oskarżany o przynajmniej pięć tego rodzaju zachowań. Najmłodsza z domniemanych ofiar miała dziesięć lat. Nie do nas należy osądzanie, czy te oskarżenia są prawdziwe, czy nie"

– czytamy w apelu.

Do tej sprawy odniósł się w programie Michała Rachonia #Jedziemy w TVP.Info. wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

- My, jako rząd Prawa i Sprawiedliwości mówimy bardzo jasno, że każdą pedofilię, w każdym wydaniu należy bezwzględnie zwalczać i wypalać żelazem. Ja, jako katolik, prywatnie, uważam, że jeśli ona występuje gdziekolwiek, w Kościele, trzeba z nią postępować w ten sam sposób, bo to po prostu niszczy Kościół od środka.

- zaznaczył Adam Andruszkiewicz, podkreślając jednocześnie, że wbrew temu, co mówią środowiska lewicowe, pedofilia nie jest domeną Kościoła katolickiego.

- Wręcz odwrotnie. Zdarzają się jednostkowe przypadki, niestety. Musimy je zwalczać z całą stanowczością, natomiast mówienie o tym, że ksiądz równa się pedofil, jest to celowa machina propagandowa, mająca na celu odciągnięcie Polaków od Kościoła.

- ocenił polityk.

Michał Rachoń zauważył, że w przeciwieństwie do zarzutów kierowanych w stronę księży, w przypadku artystów, w tym Polańskiego „nikt nie mówi, że wielki aktor z Hollywood, oznacza drapieżnika seksualnego”.

- W niektórych środowiskach celebrycko-aktorskich jest tak, że pewne rzeczy bardziej im uchodzą płazem, być może przez niektórych są postrzegane w ramach artystycznych zachowań. My się na to nie zgadzamy

- mówił Andruszkiewicz, przypominając tuszowanie tego typu przypadków.